Koniec obławy w Mierzawie. Wiemy, co z 49-latkiem. Głos z prokuratury
49-latek zatrzymany po kilku dniach obławy w woj. świętokrzyskim nie usłyszał jeszcze zarzutów. Jak ustaliło o2.pl, mężczyzna jest teraz badany przez lekarza, a prokuratura dopiero zdecyduje, czy jeszcze dziś zostanie przesłuchany. To kolejny etap głośnej sprawy z Mierzawy.
Po zatrzymaniu 49-letniego mężczyzny podejrzewanego o zabójstwo w Mierzawie śledczy nie przystąpili od razu do czynności procesowych. Jak ustaliło o2.pl, zatrzymany został przewieziony na badania lekarskie, a decyzja o dalszych krokach miała zapaść dopiero po ich zakończeniu. To oznacza, że nie przedstawiono mu jeszcze zarzutów.
Po zatrzymaniu ok. godz. 12:30 49-latek został przewieziony na badania lekarskie, prokurator jeszcze nie wykonywał z nim czynności. Ok. godz. 16:00 będzie decyzja czy mężczyzna zostanie przesłuchany dziś czy jutro – powiedział w rozmowie z o2.pl Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Koniec obławy po kilku dniach poszukiwań
Świętokrzyska policja poinformowała wcześniej o zatrzymaniu 49-latka podejrzewanego o atak na swoich teściów. Mężczyzna był poszukiwany od 19 czerwca. Według komunikatu służb został odnaleziony po godz. 12.20 niedaleko miejsca zamieszkania. Poszukiwania trwały kilka dni i były jedną z największych tego typu operacji w regionie w ostatnim czasie.
Zatrzymanie przy drodze S7
Szczegóły akcji przekazał Wirtualnej Polsce rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach mł. insp. Kamil Tokarski.
Sytuacja była bardzo dynamiczna, mężczyzna natychmiast został obezwładniony, a następnie zatrzymany. Nie stawiał oporu. Nie miał żadnych niebezpiecznych przedmiotów przy sobie – relacjonował.
Jak dodał, w działania zaangażowano kilkuset funkcjonariuszy, którzy od początku koncentrowali się przede wszystkim na terenie dobrze znanym podejrzanemu. – Mieliśmy pewność, że mężczyzna będzie się gdzieś tam ukrywał – wskazał rzecznik.
Co wiadomo o sprawie z Mierzawy
Do tragedii doszło w Mierzawie w województwie świętokrzyskim. Według wcześniejszych informacji przekazywanych przez policję 80-letni mężczyzna zginął mimo udzielonej pomocy. Ranna została także 76-letnia kobieta, która trafiła do szpitala i pozostaje pod opieką lekarzy. To teściowie emerytowanego policjanta Dariusza R., który odszedł ze służby w 2023 r. Śledczy podejrzewają, że w ataku użyto noża.
W trakcie obławy służby apelowały do mieszkańców o ostrożność i niewchodzenie w samodzielne interwencje. W działaniach wykorzystywano m.in. drony, śmigłowiec, psy tropiące oraz quady.