Koniec sporu o Grenlandię coraz bliżej? Szef duńskiej dyplomacji zapowiada

Negocjacje Danii, Grenlandii i USA o przyszłości wyspy mają zakończyć się do końca roku. Jak podaje PAP, Kopenhaga równolegle wzmacnia obecność wojskową i w lipcu wyśle na Grenlandię pierwszą grupę poborowych.

Lars Lokke Rasmussen Lars Lokke Rasmussen
Źródło zdjęć: © Getty Images | Thierry Monasse | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Szef duńskiej dyplomacji Lars Lokke Rasmussen ocenił, że do porozumienia potrzeba jeszcze kilku spotkań.
  • Rozmowy ruszyły po napięciach wywołanych roszczeniami Donalda Trumpa wobec Grenlandii.
  • Dania wysyła na wyspę poborowych i planuje wykorzystać samoloty Air Greenland do zadań wojskowych.

Relacje między USA, Danią i Grenlandią pozostają napięte od grudnia 2024 r., gdy Donald Trump zaczął wysuwać roszczenia wobec wyspy. W styczniu, po groźbach amerykańskiej interwencji wojskowej, strony powołały wspólną grupę roboczą. To ona ma wypracować zasady dalszych relacji wokół Grenlandii.

Lars Lokke Rasmussen powiedział w rozmowie z gazetą "Politiken", że rozmowy powinny zamknąć się jeszcze w tym roku. Jak podaje PAP, duński minister ocenił, że potrzeba jeszcze "kilku kolejnych spotkań". Zapewnił też, że po stronie USA uczestniczą osoby mające bezpośredni mandat polityczny.

Relacja z Nuuk. Grenlandia nie chce Trumpa

- W rozmowach biorą udział najwyżsi rangą dyplomaci, którzy są blisko Trumpa i działają na podstawie jego mandatu - podkreślił.

Jak przypomina PAP, jednym ze spotkań w Waszyngtonie uczestniczył też wiceprezydent USA J.D. Vance.

USA chcą kolejnych baz wojskowych

Przecieki medialne wskazują, że Stany Zjednoczone chcą utworzyć na Grenlandii trzy nowe bazy wojskowe. Poza nimi działa już od lat 50. baza Pituffik na północnym zachodzie wyspy. Dla władz grenlandzkich kluczowe pozostaje zachowanie prawa mieszkańców do decydowania o własnej przyszłości, a dla Kopenhagi utrzymanie obecnego statusu wyspy.

Dania wzmacnia obecność wojskową na wyspie

Równolegle Dania zwiększa swoją obecność wojskową w Arktyce. Nowy minister obrony Jeppe Bruus, który na początku tygodnia odwiedził Nuuk, zapowiedział wysłanie w lipcu pierwszej grupy poborowych. Jak wskazuje PAP ma to być 100 rekrutów, którzy będą szkolić się do działań obronnych w trudnych warunkach arktycznych.

Duńskie plany obejmują także wsparcie transportu i patroli. Bruus zapowiedział dzierżawę samolotów od cywilnej linii Air Greenland do zadań wojskowych. Ma to związek z planowanym wycofaniem przez duńskie lotnictwo wysłużonych odrzutowców Challenger, które dotąd wykorzystywano w takich operacjach.

Wybrane dla Ciebie