Koronawirus. Nowe zasady przyjmowania do szpitala na Stadionie Narodowym

Szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym miał być ratunkiem dla Mazowsza w walce z COVID-19, jednak okazało się, że kryteria przyjęcia pacjentów są dość rygorystyczne. Nagle uległy zmianie.

stadion narodowyPremier RP Mateusz Morawiecki podczas wizyty w szpitalu na Stadionie Narodowym
Źródło zdjęć: © Getty Images

Szpital na Narodowym miał być nadzieją i wsparciem w walce z COVID-19. Jak się okazało po relacji jednego z lekarzy tam pracujących, pacjentów tam praktycznie nie ma, a kryteria przyjęcia są dość rygorystyczne.

Mowa tu o ponad 200 wolnych miejscach. Z relacji anonimowego lekarza wynikało, że na 300 łóżek jedynie ok. 25 jest zajętych. Szpitalom tymczasowym przyjrzano się więc ponownie.

Okazało się, że zasady przyjmowania pacjentów do szpitala na Stadionie Narodowym uległy zmianie. Do tej pory wykluczeni byli ci, którzy mieli oprócz COVID-19 zapalenie płuc, jak poinformowało RMF FM, wykreślono ten warunek i tacy chorzy będą mogli ubiegać się o miejsce w szpitalu tymczasowym.

Ponadto pacjent nie musi mieć już własnych badań obrazowych. To również dość znacząca zmiana, bo usprawni proces przyjmowania chorych, którzy teraz będą mogli przyjechać prosto z SOR-u.

Lekarze uważają jednak, że takie zasady powinny obowiązywać od dawna. Wiele placówek musiało zmagać się z przepełnieniem, a karetki stały w kolejkach na SOR. W tym czasie w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym były miejsca, ręce do pracy i zaledwie kilku chorych.

Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej w środę odniósł się do sprawy. Tłumaczył, że szpitale tymczasowe są przygotowane przede wszystkim na trzecią falę zachorowań, która ma nadejść już w lutym. Mają być ostatnią "linią obrony".

Strajk kobiet. Klementyna Suchanow: "Nie jesteśmy w stanie ustąpić"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego