Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Ewelina Kolecka
Ewelina Kolecka
|
aktualizacja

Koronawirus. Polacy pamiętają o maseczkach, ale zapominają o rękawiczkach [BADANIE]

88
Podziel się:

Zgodnie z obowiązującymi przepisami przed wyjściem z domu jesteśmy zobowiązani zasłonić nos i usta. Czy rzeczywiście przestrzegamy nakazu władzy oraz stosujemy się do pozostałych zasad profilaktyki przed COVID-19? Zapytaliśmy o to Polaków.

Większość Polaków zakłada maseczki, ale niechętnie sięga po rękawiczki
Większość Polaków zakłada maseczki, ale niechętnie sięga po rękawiczki (Getty Images)

W ostatnim czasie rząd zniósł część ograniczeń. Polacy mogą już odwiedzać lasy i parki, na początku maja maluchy wrócą do żłobków i przedszkoli, zostaną otwarte kolejne sklepy oraz będziemy mogli odwiedzić muzea i biblioteki. Jednak wciąż obowiązuje nas zachowywanie 2-metrowego dystansu, zakrywanie ust i nosa, a spotkania ze znajomymi są odradzane. Czy naprawdę rygorystycznie stosujemy się do tych reguł?

Koronawirus w Polsce: stosowanie się do zaleceń związanych z epidemią

Zadaliśmy Polakom pytanie: "Do których zaleceń związanych z epidemią koronawirusa stosujesz się obecnie?". Na liście znalazło się noszenie maseczki poza domem, zakupy w rękawiczkach, wychodzenie wyłącznie wtedy, to konieczne. Uczestnicy badania wyjawili również, czy rzeczywiście nie spotykają się z rodziną i znajomymi oraz noszą rękawiczki nawet wtedy, kiedy nie planują wizyty w sklepie spożywczym.

Ze stwierdzeniem "Zakładam maseczkę, gdy wychodzę z domu" zgadza się 88 proc. kobiet i 78 proc. mężczyzn. 79 proc. pań i 60 proc. panów w trakcie zakupów nosi rękawiczki, a odpowiednio 46 i 28 proc. – zakłada je za każdym razem, kiedy opuszcza mieszkanie. Tak wynika z badania przeprowadzonego na panelu Ariadna dla o2.pl.

Zobacz także: Zobacz też: Praktyczna maska na koronawirusa

69 proc. kobiet i 57 proc. mężczyzn zrezygnowało ze spotkań. Nie widują zarówno znajomych, jak i członków rodziny, z którymi nie mieszkają. Na pytanie "Wychodzę z domu tylko wtedy, gdy naprawdę jest to niezbędne" odpowiedziało twierdząco 76 proc. uczestniczek i 65 proc. uczestników badania.

Wśród badanych znalazły się również osoby, które w ogóle nie stosują się do zaleceń. Przyznało się do tego 7 proc. mężczyzn i 3 proc. kobiet biorących udział w badaniu.

Badanie przeprowadzono na panelu Ariadna w dniach 24-27 kwietnia 2020 roku przy wykorzystaniu metody CAWI na próbie 1081 dorosłych Polaków.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(88)
Look7
2 lata temu
Nu powiem tak. Ten rząd już se nagrabił, ale nie ma kogo wybrać. Inni jeszcze gorsi. Maseczki ? Komu to pomoże ? Na pewno nie noszącemu.
Magi
2 lata temu
A w żłobkach i przedszkolach bez maseczek i 12 dzieci w małej sali!!!
KPINYzFACETÓW
2 lata temu
GDZIE SIĘ PODZIAŁY MOJE KOMENTARZE ? BADZIEWNA STRONA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sssss
2 lata temu
nigdy tego syfu szumowskiego nosił nie bede !!!!
bibeć
2 lata temu
Policja niech się douczy. W przepisie jest jeżeli stan zdrowia mi nie pozwala nie noszę maseczki i nie muszę okazywać się dokumentami chorobowymi. Na ulicy jest nakaz a nie obowiązek, obowiązek noszenia masek jest w sklepie, komunikacji miejskiej i w dużym skupisku ludzi więc policja niech się odwali od ludzi.
Dziadzia
2 lata temu
Nienoszenie, czy niprawidłowe noszenie masek nie jest przejawem złośliwości, czy głupoty. W umiarkowanych temperaturach po 20 -30 minutach twarzjest socona, a w masce zwłaszcz zawilgoconej trudno oddychać. Podczas upałów, by nie dostać mandatu, będziemy szyli maski z pojedyńczej firanki lub siatki na motyle.
Dziadzia
2 lata temu
Nienoszenie, czy niprawidłowe noszenie masek nie jest przejawem złośliwości, czy głupoty. W umiarkowanych temperaturach po 20 -30 minutach twarzjest socona, a w masce zwłaszcz zawilgoconej trudno oddychać. Podczas upałów, by nie dostać mandatu, będziemy szyli maski z pojedyńczej firanki lub siatki na motyle.
noone
2 lata temu
Dlaczego powszechny obowiązek noszenia maseczek jest niezgodny z prawem? Obowiązek zakrywania ust i nosa został wprowadzony na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które stanowi że: Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zarządza się, co następuje: § 18. 1. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa... A co mówią przywołane artykuły ustawy na podstawie której wydano rozporządzenie? Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi: Art. 46a. W przypadku wystąpienia stanu epidemii ..., Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia ...: 2) rodzaj stosowanych rozwiązań – w zakresie określonym w art. 46b Art. 46b. W rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić: 4) obowiązek ... oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie; Jak widać, ustawa dopuszcza nałożenie obowiązku stosowania środka profilaktycznego, w postaci zakrywania ust i nosa, wyłącznie na osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Nie daje takiej możliwości w stosunku do wszystkich, a w szczególności do osób zdrowych. Wobec tego w razie próby ukarania za przebywanie w miejscu ogólnodostępnym z odkrytą twarzą nie należy przyjmować mandatu, bo o ile jest się osobą zdrową i niepodejrzaną o zachorowanie, można zgodnie z prawem nie zastosować się do nałożonego obowiązku zakrywania ust i nosa. Nie znaczy to wcale, że maseczek w ogóle nie trzeba czy nie warto używać, tyle że o tym, gdzie i kiedy ją założyć i zdjąć, decyduje samodzielnie zdrowy obywatel w ramach praw i wolności gwarantowanych mu w konstytucji RP. Czy w takim razie władza nie ma prawnej możliwości nakazania zakrywania twarzy wszystkim obywatelom? Oczywiście że ma, taką możliwość przewiduje Ustawa o stanie klęski żywiołowej: Art. 20. Zakres podmiotowy ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela Ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej stosuje się do osób fizycznych zamieszkałych lub czasowo przebywających na obszarze, na którym został wprowadzony stan klęski żywiołowej ..., Art. 21. Zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela 1. Ograniczenia, o których mowa w art. 20 zakres podmiotowy ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela, mogą polegać na: 5) ... stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów, niezbędnych do zwalczania chorób zakaźnych ... Czyli przepisy od dawna (ustawa jest z 2002 r.) przewidują takie sytuację i dają możliwości skutecznego i zgodnego z prawem działania. Tylko że rząd uparcie nie chce z tych możliwości skorzystać, bo jednocześnie spowodowałoby to konieczność przełożenia terminu wyborów prezydenckich. A jak dotąd utrzymanie władzy ciągle jest celem ważniejszym od zdrowia społeczeństwa.
dj_
2 lata temu
Sześć tygodni ludzie siedzą samotnie w domach a koniowirus ciągle grasuje. Paranoja.
kib14
2 lata temu
Na mojej mazowieckiej wsi nie widziałem żadnej dorosłej osoby w maseczce ale w ramach rekompensaty widziałem w czymś przypominającym maseczkę ..konia.Koń wyrażnie się uśmiechał kiedy usłyszał o zakazach rządu,a szczególnie tym o zakazie wstępu do lasu i godzinach handlowych dla emerytów...
grzegorz
2 lata temu
Mandaty po 500 zł, a w razie powtórnego zatrzymania kara administracyjna co najmniej 5000 zł. Polaka trzeba uczyć przez kieszeń inaczej nie rozumie.
Rozum
2 lata temu
proponuję obowiązek noszenia czapek uszatek zawiązanych aby wirus nie przedostał się przez uszy do organizmu
anty banderas
2 lata temu
ukraincy .....daja po kilkaset euro zeby sie przedostac do polski,,,,jak tworza granice,,,czeka nas nie bywaly szturm ukraincow...
Nick
2 lata temu
Maskę nosze tylko momentami gdy muszę. Wtedy odsłaniam nos. Rękawic nie stosuje bo nigdy o tym nie pamietam poza nielicznymi marketami. Z rodzina się nie spotykam bo się boją ze umrą jak ich odwiedzimy. Ze znajomymi oczywiście spotykamy się, a dzieci fajnie się bawią na powietrzu. Jak był zakaz wychodzenia bez potrzeby brałam dzieciaki i szliśmy spacerować w pola bo wszystko inne było „zamknięte”. Tak wiec dodam, ze zdarzało mi się często dotykać twarzy, a nawet poślinić palce...nic się nie stało, nawet przeziębienia w tym roku nie mieliśmy. W granicach rozsądku i z zachowaniem higieny niech każdy robi jak uważa.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić