Koronawirus uszkodził mu mózg. Nie miał widocznych problemów z oddychaniem

30-latek ze stanu Teksas w USA zaraził się koronawirusem. Lekarze nie stwierdzili u mężczyzny typowych objawów COVID-19, w tym zaburzenia układu oddechowego. Mimo tego zachowanie pacjenta wskazuje, że doszło u niego do poważnego uszkodzenia mózgu.

Pacjent, który nie miał widocznych problemów z oddychaniem, doświadczył uszkodzenia mózguPacjent, który nie miał widocznych problemów z oddychaniem, doświadczył uszkodzenia mózgu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Marco Mantovani , Contributor
Ewelina Kolecka

Jak informuje "Asia One", zarażony 30-latek ma problemy z mową oraz poruszaniem się. Lekarze potwierdzili, że jest to spowodowane uszkodzeniem części mózgu odpowiedzialnej za koordynację i równowagę.

Koronawirus może uszkodzić mózg?

Adriana Povlow i Andrew Auerbach z Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu w Teksasie podzielili się przypuszczeniami, z czego może wynikać zły stan pacjenta. W artykule zamieszczonym w "Journal of Emergency Medicine" dowodzili, że koronawirus u niektórych pacjentów może powodować uszkodzenie mózgu.

Naukowcy powołali się na wyniki badań pacjentów z Wuhan. Zgodnie z oficjalnymi ustaleniami ekspertów to właśnie w tym chińskim mieście doszło do pierwszych przypadków koronawirusa. U zarażonych potwierdzono wówczas takie dolegliwości jak m.in. zaburzenia świadomości czy nerwobóle, a więc zaburzenia natury neurologicznej.

Zobacz też: Czechy. Coraz gorsza sytuacja u sąsiada Polski. Ludzie zaczynają się buntować

Dolegliwości neurologiczne zaobserwowano także u chińskich ozdrowieńców. Osoby w podeszłym wieku już po wypisaniu ze szpitala borykały się z tzw. mgłą mózgową, czyli przejściowym lub trwałym zamgleniem umysłu. Jednocześnie uszkodzenie mózgu nie zostało jeszcze oficjalnie uznane za jeden z objawów lub skutków koronawirusa.

COVID-19 nie został jeszcze opisany jako przyczyna ostrego wirusowego zapalenia móżdżku bez towarzyszących objawów ze strony układu oddechowego – potwierdzają Adriana Povlow i Andrew Auerbach w "Journal of Emergency Medicine".

30-latek spędził w szpitalu łącznie 10 dni. Mimo że jego stan znacznie się poprawił, jeszcze przy wypisywaniu doświadczał takich dolegliwości jak trudności z chodzeniem.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie