Koronawirus. WHO przestrzega przed szczepionkami Rosji i Chin

Dyrektor generalny WHO zabrał głos na temat szczepionek na koronawirusa. Tedros Adhanom Ghebreyesus skomentował to, że Rosja i Chiny zaczęły już stosować własne preparaty. Czy Światowa Organizacja Zdrowia będzie je rekomendować?

Dyrektor generalny WHO zabrał głos na temat szczepionki na koronawirusaDyrektor generalny WHO zabrał głos na temat szczepionki na koronawirusa
Źródło zdjęć: © Getty Images | Joe Raedle , Staff
Ewelina Kolecka

Tedros Ghebreyesus zapowiedział, że WHO nie będzie rekomendować istniejących już szczepionek na koronawirusa. Dyrektor generalny nie zmieni stanowiska nawet w sytuacji, gdy w Rosji i Chinach rozpoczęto podawanie obywatelom preparatu, który ma uchronić ich przed zarażeniem.

Światowa Organizacja Zdrowia o szczepionce na koronawirusa

Tedros Ghebreyesus wymaga, aby dana szczepionka przeszła najpierw dokładne badania. Dopiero po potwierdzeniu przez ekspertów, że preparat jest zarówno bezpieczny, jak i skuteczny, otrzyma on rekomendację Światowej Organizacji Zdrowia.

O uproszczenie procedury wydawania zezwoleń na stosowanie szczepionki wystąpili także przedstawiciele innych państw członkowskich. Mimo tego dyrektor generalny WHO zapewnił uczestników konferencji prasowej, że zarekomenduje wyłącznie sprawdzone preparaty.

Chciałbym zapewnić opinię publiczną, że WHO nie poprze szczepionki, która nie jest skuteczna i bezpieczna – cytuje dyrektora generalnego "San Francisco Chronicle".

Zobacz też: Szczepionka na koronawirusa do końca 2020 roku. WHO śledzi postępy ponad 170 firm

Tedros Ghebreyesus zwrócił się także do członków ruchów antyszczepionkowych. Zaapelował, aby przestali wprowadzać ludzi w błąd i kwestionować rolę szczepień w zwalczeniu ciężkich chorób. Zachęcił ich również, aby prowadzili własne badania w celu weryfikacji jego słów.

Ruch antyszczepionkowy może budować swoje narrację, aby walczyć ze szczepionkami, ale historia szczepień mówi sama za siebie i nie należy wprowadzać ludzi w błąd – wyjaśnił Tedros Ghebreyesus w rozmowie z "San Francisco Chronicle".
Wybrane dla Ciebie