Kreml gra aktami Epsteina. "Moralna przewaga" Rosji i "zepsuty" Zachód
Ujawnienie kolejnej partii akt ze śledztwa ws. Jeffreya Epsteina zostało wykorzystane przez prokremlowskich publicystów do powielania fałszywej narracji o "konserwatywnej" Rosji jako rzekomym obrońcy cywilizacji chrześcijańskiej przed "zepsutym" Zachodem – powiedział PAP prof. Roman Baecker.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Najważniejsze informacje
- Prokremlowscy publicyści przedstawiają Rosję jako obrońcę "wartości chrześcijańskich", odwołując się do akt Epsteina.
- W dokumentach są setki wzmianek o Władimirze Putinie i powiązaniach Epsteina z rosyjskimi postaciami.
- Eksperci zwracają uwagę na działanie programu wizowego "wspólnych wartości", który wzmacnia przekaz Kremla.
Nowa partia akt z amerykańskiego śledztwa dotyczącego Jeffreya Epsteina stała się paliwem dla rosyjskiej propagandy. Jak opisuje PAP, prokremlowscy komentatorzy kreślą obraz "konserwatywnej" Rosji stojącej w opozycji do rzekomo "zepsutego" Zachodu. Prof. Roman Baecker z UMK wskazuje, że to strategia mająca utrwalić narrację o rzekomej moralnej przewadze Kremla i przykryć własne słabości.
Władimir Sołowiow, czołowy propagandysta, przypomniał w mediach społecznościowych archiwalny wywiad, w którym Putin mówi o zachodnich elitach jako "balu wampirów". To wpisuje się w falę komentarzy po publikacji dokumentów przez Departament Sprawiedliwości USA 30 stycznia. Kremlowscy influencerzy sugerują, że Putin rzekomo "chroni Rosję" przed "globalnym złem", a na Zachodzie panuje hedonizm i nihilizm.
PAP przypomina, że deklarowana "chrześcijańskość" władz ma charakter fasadowy. Po prawosławnym Bożym Narodzeniu w 2024 r. resort spraw wewnętrznych Rosji raportował udział na poziomie ok. 1 proc. populacji. Prof. Baecker ocenia, że eksportowa narracja o "moralnej wyższości" nie ma w Rosji dużych szans powodzenia, bo obywatele widzą styl życia elit. Przypominany jest film śledczy z 2017 r. o majątku Dmitrija Miedwiediewa, w tym rezydencjach i winnicy w Toskanii.
Putin walczy z "zepsutym zachodem"?
Jak mówi PAP dr Andrzej Szabaciuk z Instytutu Europy Środkowej, rosyjska Cerkiew wzmacnia przekaz o "walce Putina z zepsuciem Zachodu". Patriarcha Cyryl przedstawia prezydenta jako obrońcę wartości chrześcijańskich. Dr Szabaciuk zwraca również uwagę na program wizowy "wspólnych wartości", uruchomiony przez Kreml w 2024 r.. Oferuje on trzyletni pobyt w Rosji osobom, które czują się prześladowane przez liberalne normy. Rosyjskie media podawały, że w lipcu 2025 r. z oferty skorzystało ok. 1,5 tys. osób, głównie z Niemiec.
To pokazuje, że niestety ta propaganda działa i trafia do środowisk na Zachodzie, które z reguły nie mają pojęcia o tym, jak funkcjonuje Rosja – zauważył Szabaciuk.
Co zawierają akta Epsteina: rosyjskie nazwiska i tropy
Niezależny portal Meduza wylicza ponad tysiąc wzmianek o Putinie w ujawnionych dokumentach. Nie jest on jednak jedynym. W aktach pojawiają się m.in. była rzeczniczka młodzieżówki "Nasi" Maria Drokowa oraz przedsiębiorca Władysław Doronin. Z korespondencji wynika, że Drokowa przedstawiała Epsteinowi koncepcje promocji, a Amerykanin miał prosić ją o nagie zdjęcia. Doronin w latach 2009–2010 zapraszał Epsteina do Moskwy i podpowiadał w kwestii wizy. Opisywany jest też dramatyczny wątek sprowadzania dziewcząt z Rosji na wyspę Epsteina, w tym ślady prowadzące do agencji modelek Sztorm w Kraju Krasnodarskim.
Agencja modelek z Krasnodaru wygrała kontrakt na obsługę ceremonii otwarcia olimpiady w Soczi. To dziwne. Może to tylko domysły, ale być może służby rosyjskie wykorzystały sytuację, żeby infiltrować wpływowe środowiska zachodnich polityków i biznesmenów – wskazuje dr Andrzej Szabaciuk.
Meduza wskazuje na raport FBI z 2017 r., który powołuje się na źródło sugerujące zaangażowanie Epsteina w zarządzanie tajnymi aktywami Putina. W aktach przewijają się także nazwiska rosyjskich modelek i lokalizacje: Samara, Saratów, Niżny Nowogród, Omsk i obwód czelabiński. Dr Szabaciuk nie wyklucza, że rosyjskie służby mogły wykorzystywać branżę modelingową do infiltracji wpływowych środowisk Zachodu, na co mają zwracać uwagę niezależne rosyjskie media.
Źródło: PAP