Ksiądz nie przychodzi tu z wizytą. "Nie pytam, czym na to zasłużyliśmy"
Czytelniczka o2.pl, mieszkanka Podkowy Leśnej w woj. mazowieckim, zastanawiała się, dlaczego miejscowi księża - ruszając z wizytą duszpasterską - nie odwiedzają parafian zamieszkujących przy ul. 11 Listopada - To już drugi rok, gdy nasza ulica 11 Listopada nie będzie w ramach kolędy odwiedzana przez księży z naszej parafii. Jesteśmy rozczarowani - napisała nam pani Bożena. Poprosiliśmy o wyjaśnienia jednego z księży.
Tradycyjna wizyta duszpasterska, znana też jako kolęda, wzbudza pewne kontrowersje, jednak wciąż wielu katolików w okresie bożonarodzeniowym chętnie przyjmuje księdza w swoim domu. Dla parafian, szczególnie starszych czy schorowanych, spotkanie z duchownym jest czasem wspólnej rozmowy i modlitwy. Dla osób wierzących to ważny element tradycji.
Pani Bożena, emerytka z Podkowy Leśnej, poinformowała nas, że ksiądz nie odwiedza ani jej, ani jej sąsiadów.
To już drugi rok, gdy nasza ulica 11 Listopada nie będzie w ramach kolędy odwiedzana przez księży z naszej parafii. Jesteśmy rozczarowani, bo była to tradycja bezpośredniej rozmowy z księdzem o troskach, radościach. Były to na ogół ciepłe spotkania. Trudno, nie pytam, czym na to zasłużyliśmy, ale przyjmujemy tą decyzję. Nie kapłan lecz Pan Bóg nad nami czuwa - taką wiadomość otrzymaliśmy od pani Bożeny.
"Wizytę duszpasterską można zamówić"
Na stronie parafii opublikowano program wizyty duszpasterskiej, jednakże na liście faktycznie nie widnieje wspomniana ulica. Dlaczego? Zapytaliśmy o to jednego z miejscowych księży.
Wizytę duszpasterską można zamówić. Jeśli ktoś ma takie życzenie, można zgłosić się do księdza, czy też telefonicznie do kancelarii parafialnej i w ten sposób umawiamy się na wizytę duszpasterską - wyjaśnił duchowny w rozmowie z o2.pl.
Nie chodzi zatem o złą wolę kapłana, a raczej - o problem organizacyjny.
Warto zaznaczyć, że parafia w Podkowie Leśnej nie jest odosobniona. W całym kraju przybywa parafii, które wprowadzają specjalne zapisy. Jeśli wierni chcą przyjąć księdza "po kolędzie", muszą to wcześniej zgłosić, osobiście, telefonicznie albo przez internet (każda parafia wprowadza swoje rozwiązania).
Zasady kolędy zmieniły się podczas pandemii. Część proboszczów postanowiła, że księża będą odwiedzać tylko tych parafian, którzy naprawdę sobie tego życzą. Dzięki takiemu rozwiązaniu duchowni mogą uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, poświęcając czas osobom, które potrzebują wspólnej modlitwy i rozmowy.
To rozwiązanie ma jednak swoje mocne i słabe strony - osoby samotne, schorowane, starsze - takie, które nie dotrą do kościoła o własnych siłach, a jednocześnie nie znajdą odpowiednich informacji w sieci, mogą czuć się pominięte.