Ksiądz zażyczył sobie takiej temperatury podczas kolędy. Nie wytrzymał

Po świętach Bożego Narodzenia księża poszczególnych parafii ruszają z tradycyjną kolędą. Jeden z parafian wysłał list do redakcji "Gazety Wyborczej", skarżąc się na wysokie wymagania księży przed kolędą.

.Parafianin narzeka na księży. Zobacz czego oczekują podczas kolędy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Wizyta duszpasterska nazywana "kolędą" to wieloletni zwyczaj odwiedzania domów parafian przez proboszcza lub osoby, które przychodzą w jego imieniu. Zazwyczaj są to księża, którzy pytają wiernych o najważniejsze sprawy rodzinne i kościelne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brodacze Roku na liście dziedzictwa kulturowego. Niezwykły konkurs na Lubelszczyźnie.

Jak podkreśla "Gazeta Wyborcza", jeden z parafian na Podkarpaciu wysłał list do redakcji, w którym nie krył oburzenia zachowaniem księży. Jego zdaniem ci mają zbyt wysokie wymagania odnośnie kolędy. Księża z Czudca proszą, żeby w domach panowała umiarkowana temperatura i żeby wierni na początek każdego dnia kolędy przyjechali po księdza, a na koniec odwieźli go na plebanię.

Może w przyszłym roku proboszcz zażyczy sobie, aby w domach rozpylano na czas kolędy np. olejek lawendowy? - podkreśla zirytowany mężczyzna. - Taka kolęda kojarzy się nie z odwiedzinami duszpasterza, ale z wizytą poborcy podatkowego, którego na tę wizytę trzeba przywieźć, zapewnić mu odpowiednią temperaturę powietrza, a następnie odwieźć. Nie wierzę, że księża z Czudca mają na celu braterską rozmowę z parafianami - dodaje.

Proboszcz z Podkarpacia odpowiada na zarzuty

Mężczyzna, który wysłał list, jest przekonany, że duchownym podczas najbliższej kolędy będzie chodziło tylko o pieniądze. Przypomina, że ostatnie spotkania z parafianami były odwołane z powodu pandemii koronawirusa. Co na to sami księża? Proboszcz przekonuje, że nie są to szczególnie duże wymagania, o jakie duchowni proszą przed kolędą.

Myślę, że to nie są szczególne wymagania. Mam doświadczenie z poprzednich parafii, czasem dom był przegrzany. Zdarzało się, że później chorowałem, zresztą nie tylko ja. Dlatego poprosiliśmy, żeby nie było za gorąco w domach - tłumaczy ks. Stanisław Grzyb, proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Czudcu.

Jak dodaje, zapewnienie duchownym transportu jest powszechną praktyką w tym regionie, stosowaną od wielu lat.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach