Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|

Kuriozum w Głownie. 91-latek zaginął w szpitalu. Szok, gdzie go znaleźli

34
Podziel się:

W szpitalu w Głownie (woj. łódzkie) miała miejsce trudna do zrozumienia sytuacja. 91-letni mężczyzna zaginął po tym, jak został przewieziony do placówki. Po całej nocy poszukiwań staruszka znaleziono w... karetce. Był wyziębiony i wykończony.

Kuriozum w Głownie. 91-latek zaginął w szpitalu. Szok, gdzie go znaleźli
Kuriozalna sytuacja w szpitalu w Głownie (Google Maps)

Niepokojący incydent miał miejsce w poniedziałek 26 września. Tego dnia 91-letni głowianin skarżył się na bóle brzucha i zawroty głowy, w wyniku czego jego bliscy postanowili wezwać pogotowie. Mężczyzna został skierowany do szpitala w Głownie. Według relacji syna 91-latka początkowo wizyta w placówce przebiegała bez zastrzeżeń.

Odwiedziłem go około godziny 17. Rozmawiałem z nim, był logiczny, pytał o badanie USG i czekał na wytyczne lekarza dyżurującego, co do zleconych leków, potem po godzinie 18 pojechałem do domu - relacjonuje syn 91-latka pan Krzysztof w wiadomości przesłanej do TVN24.

91-latek zaginął w szpitalu

Przed godziną 3:00 w nocy mężczyzna otrzymał niepokojący telefon od swojej siostry, która oświadczyła, że ich ojciec... zaginął. Personel szpitala miał podejrzewać, że staruszek opuścił budynek i się zgubił. Bliskim pacjenta wydawało się to dziwne, ponieważ mężczyzna miał przy sobie jedynie szlafrok, a temperatura w nocy wynosiła zaledwie 10 st. C, a w dodatku 91-latek ma problemy z samodzielnym poruszaniem się.

O sytuacji poinformowano policję. Rodzina przez całą noc szukała zaginionego w okolicach szpitala, pobliskiego lasu oraz jego miejsca zamieszkania. Funkcjonariusze z kolei przeczesali całą placówkę. Po 91-latku nie było śladu. W końcu mundurowi dotarli do nagrań z monitoringu w szpitalu, z których wynikało, że mężczyzny nie było na sali już od godziny 22:30.

Pielęgniarka twierdziła, że zorientowała się, że go nie ma około pierwszej w nocy. Co więc się działo przez dwie i pół godziny, że nikt tego nie zauważył? Pacjent chodzi po korytarzu, potem znika i co dalej? Kto ma nadzór nad pacjentami? - pyta rozgoryczony pan Krzysztof.

Przez całą noc był w karetce

Prawda wyszła na jaw dopiero około godziny 7:00 i dla bliskich 91-latka okazała się szokująca. Mężczyznę znaleziono w... karetce pogotowia zaparkowanej w pobliżu szpitala. - Wyziębiony, zmęczony, prawdopodobnie przebywał tam od około 23 do prawie 7 rano - mówi syn staruszka.

Rodzina 91-latka złożyła skargę do dyrektora szpitala oraz do łódzkiego oddziału NFZ. Prezes szpitala w Głownie Dariusz Wojtasik poinformował TVN24, że w sprawie incydentu zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające i zapewnił, że to pierwsza tego typu sytuacja, do której doszło w placówce.

Zobacz także: Tak wyglądał wypadek pod Nowogrodem Bobrzańskim. Zderzenia trzech samochodów na DK27
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(34)
Artystka
2 miesiące temu
Pewnie usłyszał prezesa jak mówił, że euro jest po 2,55 zł. i jesteśmy potęgą jak Japonia. Chciał jeszcze zakosztować życia w dobrobycie. Zamknijcie prezesa z Nowogrodzkiej
ADAM
2 miesiące temu
Może chciał mieć jedynkę a nie gnieść się z innymi dziadkami
pielęgniarka
2 miesiące temu
Wspaniałe dzieci pozbyły się starego ojca i mają spokój!!!! Szpital nie jest placówką zamkniętą a personel(w ilości dwóch osób na nocy przy 40 pacjentach) nie jest strażnikami. Jeżeli zaginą to powiadomiono policję.
Taka prawda
2 miesiące temu
Syn i córka fo domu poszli spać, pozbyli się kłopotu i myślą, że tatusia w szpitalu będą niańczyć za darmochę przez całą noc...a Trzeba było zostać dzieci drogie i tatusia pilnować na ma demencję . PIELĘGNIARKA to nie niania i nie opiekunka na godziny
jogna
2 miesiące temu
ja kiedys po operacji wyszlam z wenflonem w reku do domu, bylam tak nafaszerowana srodkami usypiajacymi, znieczulajacymi i bog wie jeszcze jakimi, ze poprostu ubralam sie i wyszlam, ale nikt tego nie zauwazyl, dopiero w polowie drogi do domu zadzwonila pielegniarka gdzie jestem to jej mowie, ze ide do domu a szlam wezykiem po tych szprycach a ona na to zebym wracala bo mam wenflon ja jej na to ze sama sobie wyjme bo wiem jak to sie robi, ona na to ze za chwile wezwa oddzialy policji, pogotowia, strazy pozarnej, FBI, CIA, straz morska i ladowa jak nie wroce:) to sie wystraszylam i wrocilam:)))
pacjent
2 miesiące temu
po wypadku trafiłem nieprzytomny na oiom z uszkodzonym kręgosłupem.nieprzytomny wstałem z łózka i przewróciłem się pogłębiając uszkodzenie.lekarz po operacji skwitował to zdarzenie/TOŚ SE PAN NAROBIŁ.jakies pytania?....
Explicite
2 miesiące temu
Należy to ująć jako wypadek a tych w 100% uniknąć się nie da . Reszta to już poszukiwanie taniej sensacji. Fakt - coś tam nie zagrało , dzięki Bogu skończyło się miejmy nadzieję w skutkach nie najgorzej. Rozumiem oburzenie rodziny ale szcere słowo przepraszam powinno wystarczyć.
Janek
2 miesiące temu
Nie piszcie głupot bo pielęgniarka ma tyle zleceń na noc że się ledwo wyrabia Są to kroplówki , czasami trzeba zrobić zastrzyk , lekarz może sobie pozwolić na przespanie ale nie pielęgniarka ponieważ jest ich za mało i musi całą noc zasuwać
st.
2 miesiące temu
lekarze śpią na dyżurach to i pielęgniarki też
...
2 miesiące temu
''wesołe jest życie staruszka''
Ajwaj
2 miesiące temu
Myślałem ,że u higienistki .
Willi
2 miesiące temu
Niestety, jak głowa zawodzi to jest dramat...
historyk
2 miesiące temu
91 lat? Masakra! Kiedys takich prowadzilo sie w zimie do lasu i zostawialo tam z pobudek humanitarnych.
XXD
2 miesiące temu
dobrze że nie odpalił i nie odjechał
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić