Leżał na parkingu pod blokiem. "Nie szkoda wam czasu i naszych pieniędzy?"
Funkcjonariusze z Kutna zostali wezwani na interwencję do mężczyzny leżącego na parkingu pod blokiem. Ze wstępnych informacji wynikało, że nic mu nie jest, tylko nie chce odejść z parkingu i może stwarzać zagrożenie dla kierowców.
Po dotarciu na miejsce sierżant sztabowy Damian Tomczak i aspirant Marcin Bigosiński próbują rozeznać się w sytuacji. Jak się okazuje, mężczyzna ma uraz barku, ale to jeszcze nie wszystko. Na chodniku zbierają się ludzie, a wśród nich jest kobieta, która twierdzi, że mężczyzna nachodzi jej matkę od kilku miesięcy. Policjanci próbują ją uspokoić, jednak ta przeszkadza w interwencji.
Pana proszę zabrać, bo nie będziemy się z nim użerać - mówi zdenerwowana.
Między nią a policjantami dochodzi do ostrej wymiany zdań. W międzyczasie na miejsce przyjeżdża też Zespół Ratownictwa Medycznego. Jak skończyła się interwencja i co zrobili policjanci? Tego dowiecie się, oglądając kolejny odcinek "Policjantów z sąsiedztwa"
Jestem absolwentką geografii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie oraz studiów podyplomowych z dziennikarstwa i public relations. Od 2016 roku pracowałam jako copywriter, tworząc treści dla sklepów internetowych oraz na portale tematyczne. Doświadczenie w pracy w mediach zdobywałam od 2020 jako autor treści o tematyce ogrodowej, budowlanej oraz zwierzęcej. Najbardziej interesują mnie tematy związane z pielęgnacją ogrodu, kulinariami oraz poradami domowymi. Wolny czas poświęcam na poznawanie kultury i historii Armenii, naukę języka ormiańskiego oraz tworzenie i pielęgnację własnego ogrodu.