Miał tylko 20 lat. Nie żyje Bartosz Tomczak. OSP w żałobie
OSP Bielsko żegna druha Bartosza Tomczaka. "Odszedł młody człowiek, który na zawsze pozostanie w pamięci wszystkich, którzy mieli zaszczyt go znać" - podkreślono we wpisie dotyczącym śmierci 20-latka.
Źródło zdjęć: © Facebook | OSP Bielsko
Już na wstępie zaznaczono, że druh Bartosz Tomczak "był osobą niezwykle uczynną, życzliwą i zawsze gotową nieść pomoc innym".
Nigdy nie odmawiał wsparcia, a jego zaangażowanie i oddanie służbie oraz lokalnej społeczności były godne najwyższego uznania - czytamy.
Jednocześnie podkreślono, że "trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek spotkanie czy uroczystość bez jego obecności".
Każde wydarzenie w remizie nosiło ślad jego pracy i troski o najmniejsze detale. Nie bez powodu w naszym strażackim gronie nazywaliśmy Go "kwatermistrzem" — zawsze czuwał nad tym, by wszystko było dopięte na ostatni guzik. Z oddaniem angażował się szczególnie w przygotowania od strony organizacyjnej i kulinarnej, dbając o wszystko z niezwykłą starannością. Jego słodkie wypieki na stałe wpisały się w klimat wielu świąt i spotkań, stając się ich nieodłącznym elementem - zauważa OSP Bielsko.
We wpisie zwrócono uwagę na fakt, że "odejście Druha Bartosza to ogromna strata dla całej społeczności [OSP Bielsko]".
Pozostawił po sobie pustkę, której nie sposób wypełnić, ale także wiele pięknych wspomnień, które na zawsze pozostaną w naszych sercach. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia, łącząc się w bólu i żałobie. Cześć Twojej Pamięci! - podsumowali strażacy pogrążeni po śmierci 20-latka.
Przyczyna śmierci Bartosza nie została ujawniona.