Musi zapłacić 9 tys. zł za prąd. Ksiądz ujawnił, ile zebrał od ludzi na ogrzewanie
Proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Spytkowicach (woj. małopolskie) poinformował wiernych, że ostatni rachunek za energię elektryczną wyniósł 9 027 zł. Przy okazji duchowny ujawnił, ile zebrał od parafian w specjalnych kopertach przeznaczonych właśnie na ogrzewanie kościoła.
W wielu parafiach w Polsce to wierni finansują ogrzewanie kościoła poprzez dobrowolne ofiary, co jest częścią ogólnych kosztów utrzymania. Proboszczowie często apelują o wsparcie finansowe na utrzymanie świątyni.
Coraz częściej księża na bieżąco informują wiernych o przychodach i wydatkach parafii. Ks. Józef Piwowarski, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Spytkowicach publikuje na facebookowym profilu parafii kwoty, jakie zebrano m.in. w kopertach na ogrzewanie oraz ile wynoszą parafialne rachunki za prąd.
Leon XIV odmieni Watykan? "W soczewce przeglądamy cały świat"
Na ogrzewanie kościoła zebrano 150 kopert na sumę 12050 zł. Bez kopert było 5013 zł. Dało to łączną sumę 17063 zł. Bóg zapłać. Ostatni rachunek za energię elektryczną wynosił 9 027 zł do zapłacenia w terminie do 12 stycznia 2026 r. - poinformował duchowny w niedzielę, 19 stycznia.
W listopadzie 2025 r. przekazał w mediach społecznościowych, że "na inwestycje parafialne wpłynęły 183 koperty na sumę 15860 zł. Bez kopert było 3900 zł. Dało to łączną sumę 19760 zł".
Parafie w Polsce utrzymują się głównie z dobrowolnych datków wiernych (taca, ofiary za intencje mszalne), darowizn, oraz opłat za posługi (chrzty, śluby, pogrzeby). Dodatkowo, korzystają z Funduszu Kościelnego (finansowanego z budżetu państwa), który wspiera m.in. ubezpieczenia duchownych.