Myśliwy z USA polował w Afryce. Nie żyje. Stratowały go słonie
75-letni amerykański milioner i myśliwy Ernie Dosio zginął w Gabonie po spotkaniu z grupą słonic z młodym. Jak podaje PolsatNews, operator safari potwierdza śmierć klienta, a jego przewodnik ma poważne obrażenia.
Najważniejsze informacje
- Jak podaje PolsatNews, do śmiertelnego wypadku doszło w lesie tropikalnym Lopé-Okanda podczas polowania na dujkery żółtopręgie.
- Collect Africa informuje, że przewodnik Dosio odniósł poważne obrażenia.
- Według "Daily Mail" ambasada USA w Gabonie koordynuje powrót szczątków mężczyzny do Kalifornii.
Wyprawa łowiecka w Gabonie zakończyła się tragicznie, gdy Ernie Dosio i jego zawodowy przewodnik niespodziewanie weszli na teren, gdzie przebywało pięć słonic z młodym. Do zdarzenia doszło w piątek, 24 kwietnia, w lesie tropikalnym Lopé-Okanda, gdy 75-latek polował na dujkery żółtopręgie, czyli jeden z gatunków antylopy.
PolsatNews opisuje, że Dosio został stratowany przez słonie. Jego towarzysz przeżył, ale doznał poważnych obrażeń. Śmierć klienta potwierdził operator safari Collect Africa, który przekazał również informacje o stanie przewodnika.
Co wiadomo o wypadku w lesie Lopé-Okanda
"Daily Mail" przytacza wypowiedź emerytowanego myśliwego, który znał Dosio i wskazuje możliwą przyczynę agresji zwierząt. - Słonie mogły być zaskoczone obecnością Amerykanina i jego przewodnika - opisywał rozmówca.
Z informacji cytowanych przez "Daily Mail" wynika też, że urzędnicy ambasady USA w Gabonie koordynują powrót szczątków mężczyzny do Kalifornii. Dosio pochodził z Lodi i przez lata zebrał dużą kolekcję trofeów myśliwskich, także z Afryki i USA.
Ernie Dosio i polowania na "grubą zwierzynę"
PolsatNews podaje, że Dosio był właścicielem Pacific AgriLands Inc., firmy zarządzającej winnicami w Modesto oraz oferującej usługi i finansowanie sprzętu dla producentów wina. W tekście przypomniano również kontekst polowań w Afryce: w lasach Gabonu żyje ok. 95 tys. słoni, a zwierzęta te uznaje się za gatunek wysoce zagrożony.
Legalne polowania w Afryce są popularne wśród części zamożnych Amerykanów. "Guardian" wskazuje m.in. Donalda Trumpa Jr. i zaznacza, że branża jest warta miliony dolarów. PolsatNews przypomina również o podobnym wypadku z 2025 r., gdy w Republice Południowej Afryki amerykański myśliwy zginął zaatakowany przez bawoła podczas tropienia zwierzęcia.