Sobota, godz. 12:25. Takie ujęcie z Krupówek przed majówką
Sobotnie południe w Zakopanem przywitało turystów błękitnym niebem i dużą ilością słońca. Choć Krupówki to najsłynniejszy deptak w Polsce, dzisiejszy widok może zaskoczyć. Na tydzień przed rozpoczęciem majowego weekendu, w samym sercu miasta panuje niespotykany spokój.
Brak gęstego tłumu pozwala wreszcie dostrzec detale: architekturę starych kamienic, cienie rzucane przez budzące się do życia drzewa i przestrzeń, która zazwyczaj ginie pod stopami tysięcy przechodniów.
To ten krótki moment w roku, kiedy po Krupówkach można nie tylko "iść", ale po prostu spacerować, ciesząc się świeżym, górskim powietrzem.
Na ujęciu z kamery internetowej (WebCamera) z soboty o godz. 12:25, widać niewielu turystów spacerujących po Krupówkach.
W Polskę Na Weekend: Zakopane
Mimo że jest luźniej, serce Zakopanego bije swoim rytmem. Co krok kuszą nas klasyczne atrakcje, które stanowią o magii tego miejsca. Z małych drewnianych budek unosi się charakterystyczny aromat grillowanego sera z żurawiną – obowiązkowy punkt każdego spaceru oraz witryny sklepów z górskim ekwipunkiem sąsiadują z kramami pełnymi wełnianych skarpet, ciupag i lokalnego rękodzieła.
Krupówki to miejsce, gdzie historia miesza się z nowoczesnością – od Muzeum Tatrzańskiego po luksusowe butiki i kultowe kawiarnie, w których kawa smakuje najlepiej właśnie w takie słoneczne południe.
Dzisiejsza sobota to idealny czas dla tych, którzy chcą poczuć autentyczny klimat stolicy Tatr bez pośpiechu i ścisku. To ostatnia szansa na spokojne zdjęcie przy oczku wodnym czy swobodny wybór stolika z widokiem na Giewont. Z pewnością za kilka dni Krupówki zmienią się w rzekę ludzi, więc to ostatni moment, by docenić urok "sezonu pomiędzy".