NATO pod presją Trumpa. Eksperci wskazują zły scenariusz
Włoski dziennik "La Repubblica" opisuje ryzyko dla NATO po słowach Donalda Trumpa. Gazeta wskazuje, że prezydent USA nie może samodzielnie wypisać kraj z Sojuszu, ale może go osłabić finansowo.
Najważniejsze informacje
- Włoska "La Repubblica" komentuje zapowiedzi Donalda Trumpa o rozważaniu wyjścia USA z NATO.
- Według gazety prezydent nie może samowolnie opuścić Sojusz, ale może go "unicestwić" przez odmowę finansowania i broni.
- Artykuł przypomina, że art. 5 NATO zastosowano tylko raz – po atakach z 11 września 2001 r.
Pierwsze informacje o możliwym twardszym podejściu USA do NATO pojawiły się po wypowiedziach Donalda Trumpa dla brytyjskiego "The Telegraph". Włoska gazeta "La Repubblica" przypomniała, że formalne wyjście USA z NATO wymagałoby zgody Senatu ze względu na obowiązujące w USA przepisy prawne.
Jak podaje PAP, włoski dziennik ostrzega jednocześnie przed scenariuszem faktycznego paraliżu NATO poprzez wstrzymanie środków i ograniczenie współpracy wojskowej.
W rozmowie z brytyjskim "The Telegraph" Donald Trump nazwał NATO "papierowym tygrysem" i przyznał, że jest "zniesmaczony Sojuszem". Włoska "La Repubblica" przypomina, że sceptycyzm Trumpa wobec NATO pojawiał się już podczas jego pierwszej kadencji.
Gigantyczne kolejki codziennie. Tylko tu ją wypijesz
Gazeta podkreśla, że nawet podniesienie wydatków obronnych do 5 proc. PKB na ostatnim szczycie w Holandii nie spełniło oczekiwań prezydenta USA. Dodatkowo Trump krytykował brak solidarnej reakcji NATO w sprawie Iranu i fakt, że Biały Dom nie poinformował Sojuszu o ataku na Teheran.
Co wynika z prawa w USA?
Nowa ustawa z 2023 roku wprowadza ograniczenia dla USA w kwestii opuszczenia NATO. Zgodnie z nią, prezydent nie mógłby jednostronnie wycofać się z Sojuszu – potrzebna byłaby zgoda Senatu większością dwóch trzecich głosów.
Mimo to eksperci "La Repubblica" wskazują, że prezydent mógłby osłabić NATO w inny sposób. Chodzi m.in. o odmowę finansowania Sojuszu, wstrzymanie dostaw broni czy niewypełnianie obowiązku wspólnej obrony wynikającego z artykułu 5. Historycznie klauzula wspólnej obrony zastosowana była tylko raz – po atakach z 11 września 2001 roku – co pokazuje, jak wyjątkowe są takie decyzje.
Według włoskiego dziennika "La Repubblica" Donald Trump miał grozić wstrzymaniem dostaw broni dla Ukrainy, jeśli kraje europejskie nie wejdą do koalicji, która miałaby przywrócić żeglugę przez cieśninę Ormuz.
Dziennik podkreśla, że blokadę Ormuzu wprowadził Iran w odpowiedzi na działania wojenne prowadzone od 28 lutego przez Stany Zjednoczone i Izrael. Sytuacja pokazuje rosnące napięcia między USA, Europą i Bliskim Wschodem oraz ryzyko problemów na ważnych szlakach morskich.
Według "La Repubblica" europejscy partnerzy USA liczą na to, że część ostrych zapowiedzi Donalda Trumpa nie zostanie zrealizowana, tak jak w przeszłości.
Jednak nawet jeśli nie dojdzie do faktycznych działań, krótkoterminowe napięcia mogą osłabić spójność NATO, zwłaszcza jeśli Stany Zjednoczone ograniczyłyby finansowanie lub współpracę z sojusznikami.
W tle pozostaje dyskusja o wydatkach obronnych. Dziennik przypomina, że nawet ambitne deklaracje na szczycie w Holandii nie przełożyły się na zmianę retoryki Białego Domu. Zdaniem autora to sygnał, że spór dotyczy nie tylko poziomu finansowania, ale też oczekiwań wobec zakresu działań Sojuszu poza jego tradycyjnym obszarem.