Nie przepuściła ciężarnej kobiety. Wybuchła awantura

22

Klientka w wieku około 50 lat podeszła do kasy w osiedlowym sklepie. Nie zauważyła, że stoi za nią ciężarna kobieta. Cała sytuacja nie umknęła za to uwadze innego klienta sklepu. Mężczyzna rozpętał awanturę. Czy słusznie?

Nie przepuściła ciężarnej kobiety. Wybuchła awantura
W sklepie doszło do awantury (Pixabay)

Do redakcji kobieta.gazeta.pl napisała czytelniczka, która była świadkiem awantury w osiedlowym sklepie. Jak opisuje pani Katarzyna, jedna z klientek nie ustąpiła pierwszeństwa stojącej za nią ciężarnej kobiecie. Jednakże z opisu sytuacji wynika, że nie zrobiła tego celowo. Po prostu - nie zauważyła ciążowego brzucha.

Ciężarna kobieta nie zaprotestowała, ale z odsieczą natychmiast ruszył inny klient sklepu. Mężczyzna wszczął awanturę.

Akurat do kasy podeszła kobieta w wieku około 50 lat. Sprzedawczyni zaczęła ją obsługiwać i nagle jeden z mężczyzn stojących za nią zaczął krzyczeć, że przecież pierwszeństwo mają ciężarne kobiety - opisuje pani Katarzyna, czytelniczka kobieta.gazeta.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ostro punktuje mężczyzn. Nie chcą się badać

Z jej relacji wynika, że klientka była zdezorientowana, podobnie jak ekspedientka. Kobiety nie wiedziały, o co chodzi.

Dopiero gdy zaczęłam się rozglądać, zauważyłam, że jedna ze stojących w kolejce kobiet jest w ciąży. Była ubrana w grubą kurtkę, a do tego ciąża nie była jeszcze zbyt widoczna - wyjaśnia pani Katarzyna.

Ciężarna stała z boku z miną: "No właśnie!"

Po interwencji klienta sklepu sytuacja stała się bardzo napięta. Ciężarna kobieta, zdaniem pani Katarzyny, była zadowolona z faktu, że mężczyzna interweniował w jej sprawie i ''przesunęła się na początek kolejki w triumfującą miną''.

Po niej naprawdę nie było widać, że spodziewa się dziecka, za to nie ukrywała satysfakcji, że nie będzie musiała stać w kolejce. I po co to wszystko? - zastanawia się pani Katarzyna.

Czytelniczka portalu uważa, że awantury można było uniknąć, gdyby tylko ciężarna kobieta poprosiła o obsłużenie jej poza kolejnością. — Jestem pewna, że nikt by jej nie odmówił — zaznacza pani Katarzyna.

Przyszłe mamy często skarżą się na brak zrozumienia i życzliwości. Mówią, że ludzie je ignorują lub pozwalają sobie na niewybredne komentarze. Warto jednak pamiętać, że ciążowy brzuch nie zawsze rzuca się w oczy, a przepuszczanie kobiet w ciąży to kwestia życzliwości i kultury osobistej. Najlepiej, gdy szacunek działa w dwie strony.

Autor: APOL
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić