Śmierć ciężarnej Polki. Kaja Godek wskazała, kto jest winny

563

Nie milkną echa śmierci 30-letniej ciężarnej w szpitalu w Pszczynie. Tradycyjnie w ostrych słowach do sprawy odniosła się Kaja Godek. Obarczyła winą za całe zdarzenie środowiska feministyczne. – To one rozpowszechniają kłamstwo, jakoby wyrok TK nie pozwalał na ratowanie życia matki – podkreśliła.

Śmierć ciężarnej Polki. Kaja Godek wskazała, kto jest winny
Kaja Godek skrytykowała środowiska feministyczne ws. śmierci pani Izabeli (PAP)

Pani Izabela trafiła do szpitala w Pszczynie w 22. tygodniu ciąży z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. 30-latka zmarła po tym, jak lekarze czekali z interwencją medyczną na obumarcie płodu. W mediach rozpętała się burza na temat przyczyn śmierci kobiety.

Część lekarzy, polityków i aktywistów oceniła, że winne jest surowe prawo aborcyjne w Polsce. Taką hipotezę stanowczo odrzuca jednak znana działaczka antyaborcyjna Kaja Godek.

Jeśli ktokolwiek usprawiedliwia brak ratowania życia pacjentki delegalizacją aborcji eugenicznej, to winne są środowiska feministyczne, bo to one kolportują kłamstwo, jakoby wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie pozwalał na ratowanie życia matki – napisała w środę na Facebooku.

Kaja Godek o śmierci ciężarnej 30-latki. "Feministki mają na rękach jej krew"

Kaja Godek oceniła, że prawo uniemożliwiające lekarzom dokonanie aborcji w przypadku wrodzonych wad płodu, nie miało w tym przypadku żadnego znaczenia. Przepisy mają bowiem zezwalać na aborcję w przypadku zagrożenia życia matki. Winą za śmierć 30-latki aktywistka obarczyła środowiska proaborcyjne.

Może faktycznie w szpitalu ktoś w to uwierzył i odstąpił od niezbędnych działań? Jeśli tak było, to w takiej sytuacji to feministki mają na rękach krew tej kobiety. To ich wina, że medialna manipulacja stała się podstawą do zaniechania działania przez medyków – stwierdziła.

Antyaborcyjna aktywistka obwinia feministki. Godek mówi o błędzie medycznym

Kaja Godek odniosła się także do postępowania lekarzy. Oceniła, że ciężarna oraz jej dziecko nie została otoczona odpowiednią opieką.

Z oświadczenia pełnomocniczki rodziny zmarłej wynika, że w sprawie toczy się postępowanie o tzw. błąd medyczny. Prawna ochrona życia dzieci nie ma nic wspólnego i w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia popełnienia błędu medycznego – napisała Kaja Godek.

Godek dodała także, że śmierć poniosły dwie osoby. Tymczasem feministki mają "opłakiwać jedną, a o drugiej zapominać".

Trwa ładowanie wpisu:facebook

Obejrzyj także: "Stop LGBT". Komu służy projekt Kai Godek? Ekspertka tłumaczy

Autor: JKM
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić