Nie żyje Piotr Słomski. Dziennikarz zginął po wypadku
Piotr Słomski, redaktor naczelny "Dziennika Stargardzkiego" zmarł po wypadku na drodze Suchań — Dobrzany. Miał 42 lata i osierocił 6-letniego syna. O jego śmierci poinformował serwis Infostargard.pl.
Najważniejsze informacje
- 42-letni dziennikarz Piotr Słomski zmarł po wypadku w pow. stargardzkim.
- Auto dachowało i wpadło do rzeki Pęzinki. Policja bada okoliczności zdarzenia.
- Słomski był wieloletnim redaktorem naczelnym "Dziennika Stargardzkiego".
W piątek, ok. godz. 13, na odcinku drogi Suchań — Dobrzany doszło do poważnego wypadku. Samochód, którym jechali dwaj bracia, wpadł w poślizg, dachował i zsunął się do rzeki Pęzinki, nieopodal miejscowości Szadzko w pow. stargardzkim. Obaj mężczyźni trafili do szpitali w stanie hipotermii. Mimo reanimacji i opieki lekarzy, życia Piotra Słomskiego nie udało się uratować.
Tłumy imprezowiczów pod Tatrami. "Zawsze znajdą się osoby, które będą szukały rozróby czy zwady"
Nie żyje Piotr Słomski. Był redaktorem naczelnym "Dziennika Stargardzkiego"
Z ustaleń służb wynika, że kierowcę przetransportowało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Drawsku Pomorskim, natomiast pasażera przewieziono karetką. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie, które ma wyjaśnić przebieg i przyczyny zdarzenia. W chwili wypadku panowały trudne warunki, a auto dachowało i znalazło się w korycie rzeki. Śledczy zabezpieczyli miejsce i zbierają materiał dowodowy.
Piotr Słomski był wieloletnim redaktorem naczelnym "Dziennika Stargardzkiego". Współpracował również z tytułami regionalnymi, takimi jak Dziennik Nowogardzki, Goleniowski oraz gazeta Nowe 7 Dni Gryfina. Zawodowo działał także jako lektor języka angielskiego w Wyższej Szkole Humanistycznej TWP Szczecin. Miał na koncie publikacje książkowe — jest autorem pozycji o losach Sybiraków "Do zobaczenia, Kasztanku".
Słomski angażował się w życie lokalnej społeczności. W latach 2014–2018 zasiadał w radzie miejskiej Nowogardu, a w 2018 r. bez powodzenia kandydował na stanowisko burmistrza. Zostawił żonę i 6-letnie dziecko. Jego śmierć poruszyła środowisko dziennikarskie i mieszkańców regionu, dla których przez lata relacjonował wydarzenia z Pomorza Zachodniego.
Jak podaje serwis Infostargard.pl, okoliczności tragedii bada policja pod nadzorem prokuratury. Na tym etapie śledczy nie podają szczegółów, koncentrując się na analizie zdarzenia i obrażeń uczestników. Priorytetem służb jest odtworzenie pełnego przebiegu wypadku oraz weryfikacja czynników drogowych. Informacje o stanie zdrowia kierowcy oraz dalszych działaniach mają zostać przekazane po zakończeniu wstępnych czynności.
Region Stargardu znał Piotra Słomskiego z pracy redakcyjnej i aktywności obywatelskiej. Lokalna prasa i społeczność wspominają jego zaangażowanie oraz dorobek, w tym publikacje poświęcone historii Sybiraków. To bolesna strata dla rodziny i środowiska, z którym był związany zawodowo i społecznie.