Niezwykły popis pilota. Tak oświadczył się ukochanej

Półtorej godziny leciał wraz z pilotem z lotniska w Bydgoszczy, aby wypisać na niebie najważniejsze w życiu pytanie skierowane do kobiety swojego życia. Trasę lotu układającą się w pytanie Merry me? (z ang. wyjdziesz za mnie?) na radarach obserwował cały świat, a wybranka powiedziała: tak.

Niezwykły gest pilota. Tak oświadczył się ukochanejNiezwykły gest pilota. Tak oświadczył się ukochanej
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay | Flightradar24.pl

Ta historia mogłaby być jedną ze scen w romantycznym filmie. Zakochany mężczyzna, chcąc prosić o rękę swoją wybrankę, wynajął prywatny śmigłowiec z pilotem, aby w tej niecodziennej formie zadać ukochanej to najważniejsze pytanie.

Zamiast hollywoodzkich przedmieść, Alek z Polski na miejsce oświadczyn wybrał trasę między Bydgoszczą i Toruniem i długo przygotowywał się do realizacji swojego pomysłu.

Historię zakochanych tak opisano na facebookowym profilu Wiedza bezużyteczna:

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zaręczyny wiceministrów. Minister finansów komentuje

Prywatny śmigłowiec wystartował z lotniska w Bydgoszczy w niedzielę o godzinie 12.38. Leciał ponad półtorej godziny. Swoją trasą "napisał" na niebie "MARRY ME". Alek przygotowywał się do lotu przez kilka tygodni, aby nie zakłocać ruchu lotniczego nad Polską. Co ciekawe, w momencie lotu, był to numer 1. obserwowanych lotów na Flightradarze na świecie! - czytamy na profilu.

Oliwia, bo tak ma na imię wybranka pomysłowego narzeczonego, przyjęła oświadczyny, a w sieci aż roi się od komentarzy zachwyconych internautów.

"Nie każdego stać na taki gest i nie mówię tu o pieniądzach .. Szczęścia i mnóstwo miłości" - czytamy pod postem, a ktoś inny dodaje: "Rodem jak z filmu romantycznego. Urocze. Dużo miłości i szczęścia dla obojga".

Ale wśród komentujących pojawiają się też głosy oburzenia. Zdaniem niektórych spektakularny popis zakochanego ma bardzo nieekologiczny wydźwięk i konsekwencje dla świata przyrody.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
"Powtarzający się problem". Służby wskazują na konkretną przyczynę
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo