Oddał znaleziony pierścionek po 14 latach. Powód mrozi krew w żyłach

11

Australijczyk 14 lat temu znalazł pierścionek zaręczynowy z brylantem i dopiero teraz przekazał go policji. Powód? Mrozi krew, powiedział, co działo się przez te lata.

Oddał znaleziony pierścionek po 14 latach. Powód mrozi krew w żyłach
Pierścionek zaręczynowy

Przesądny Australijczyk, który 14 lat temu znalazł pierścionek z brylantem, w końcu oddał znalezisko policji. Do błyskotki dołączył zaskakującą notatkę. Powód oddania błyskotki po tylu latach jest niepokojący.

Pechowy pierścionek

Znalazłem ten pierścionek na Alexander Terrace w 2007 roku – głosi notatka od anonimowego autora - Od tamtej pory mam pecha. Przepraszam.

Pierścionek został wysłany na posterunek policji w Smithton w Stanley na północno-zachodnim wybrzeżu Tasmanii w zeszłym tygodniu. Policja szuka teraz jego pierwotnego właściciela. "Nie bądźcie już Gollumem" – żartowano w policyjnym poście na Facebooku.

Chcielibyśmy zwrócić ten cenny pierścionek jedynemu prawdziwemu właścicielowi, ponieważ, szczerze mówiąc, odkąd się pojawił, działy się tu dziwne rzeczy - dodała tasmańska policja.

Dziwaczny wpis szybko rozbudził wyobraźnię mieszkańców Tasmanii. Pod facebookowym postem posypała się fala komentarzy i ciekawych hipotez na temat pochodzenia tajemniczego pierścionka.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Prawdopodobnie pozbyłbym się go po roku pecha, a nie czekał 14 lat– napisał jeden z internautów.
A może właściciel wyrzucił go z powodu pecha, może go przeklął - gdyba inna osoba.
Jesteś pewien, że właściciel go zgubił, a nie celowo wyrzucił? -skomentował użytkownik.
Zobacz także: Przypadkowe odkrycie w Jarosławiu. Archeolodzy natknęli się na średniowieczną sensację
Autor: SSŃ
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić