Polak w śpiączce. Brytyjski szpital wydał oświadczenie

Szpital w Plymouth wydał oświadczenie na temat przebywającego tam Polaka, który został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Stan mężczyzny określono jako wegetatywny, podkreślono też, że był badany przez wielu specjalistów.

R.S.Odłączyli Polaka od aparatury. Szpital wydał oświadczenie
Źródło zdjęć: © YouTube.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Szpital w Plymouth w piątek wydał oświadczenie o Polaku. Pacjent nazywany w mediach R.S. został w zeszłym tygodniu odłączony od aparatury podtrzymującej życie. To efekt wyroku brytyjskiego sądu, który przychylił się do wniosku najbliższej rodziny Polaka oraz opiekujących się nim lekarzy.

R.S. przeszedł ze śpiączki do stanu wegetatywnego, z niewielką szansą przejścia do niskiego poziomu świadomości. Był oceniany przez wielu lekarzy, w tym eksperta spoza placówki. Niezależny ekspert, dr Dominic Bell, zgodził się z diagnozą kliniczną i rokowaniami - napisano w oświadczeniu.

6 listopada zeszłego roku serce Polaka zatrzymało się na ponad 45 minut. Udało się przywrócić akcję serca, ale niestety doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. Lekarze stwierdzili, że stan Polaka nigdy nie ulegnie poprawie, a żona i dzieci mężczyzny uznały, że nie chciałby żyć w takim stanie.

Innego zdania są rodzice i rodzeństwo Polaka. Uważają, że jako katolik R.S. chciałby być podtrzymywany przy życiu. Brytyjski Sąd Opiekuńczy uznał jednak, że żona Polaka lepiej zna jego odczucia w tej materii. Część rodziny twierdzi też, że jego stan uległ zauważalnej poprawie, czemu jednak zaprzeczają lekarze. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że nie doszło do złamania praw R.S.

Opieka szpitala i leczenie R.S. są całkowicie zgodne z orzeczeniami sądów. Nadal zapewniamy kontynuowanie kompleksowej opieki tak, jak robimy to w przypadku wszystkich pacjentów pod koniec ich życia. Współczujemy R.S. oraz członkom jego rodziny. To bardzo trudna i tragiczna sytuacja dla wszystkich zaangażowanych - napisano w oświadczeniu.

Sprawa Polaka budzi ogromne emocje w ojczyźnie, podzieleni są nawet katolicy. Polskie MSZ rozważa przyznanie R.S. statusu dyplomatycznego. Krystyna Pawłowicz nazywa odłączenie Polaka od aparatury zbrodnią, natomiast Tomasz Terlikowski zwraca uwagę, że Kościół Katolicki uznaje "uporczywą terapię" za zło moralne. Uważa też, że w takich tragicznych sytuacjach decyzje powinna podejmować najbliższa rodzina, tj. współmałżonek i dzieci, a nie opinia publiczna i politycy.

Zobacz też: Nie będzie śledztwa ws. kardynała Dziwisza. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski komentuje

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje 14-latka. Media: przyczyną mógł być challenge
Nie żyje 14-latka. Media: przyczyną mógł być challenge
Chciał sprzedać Rosji poufne dane NATO. Zatrzymanie w Portugalii
Chciał sprzedać Rosji poufne dane NATO. Zatrzymanie w Portugalii
Zaostrzają kontrolę nad "półnagimi” urzędnikami. Nowa kampania Xi
Zaostrzają kontrolę nad "półnagimi” urzędnikami. Nowa kampania Xi
Rosja grozi Zachodowi? Tego chce sojusznik Putina
Rosja grozi Zachodowi? Tego chce sojusznik Putina
Tak Węgrzy postrzegają Donalda Trumpa. Fidesz widzi go inaczej
Tak Węgrzy postrzegają Donalda Trumpa. Fidesz widzi go inaczej
Przełomowe słowa kard. Rysia. Mówił o nieletnich
Przełomowe słowa kard. Rysia. Mówił o nieletnich
Gdańsk na celowniku złodziei. Znikają części aut
Gdańsk na celowniku złodziei. Znikają części aut
Atak ISWAP na bazę w Nigerii. Zginęli żołnierze, USA wysyłają wsparcie
Atak ISWAP na bazę w Nigerii. Zginęli żołnierze, USA wysyłają wsparcie
Wyniki Lotto 18.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 18.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
"Szeryf w Volkswagenie". Niesie się nagranie z Białegostoku
"Szeryf w Volkswagenie". Niesie się nagranie z Białegostoku
"Cud natury" w lesie. Znalezisko zaskoczyło nawet leśników
"Cud natury" w lesie. Znalezisko zaskoczyło nawet leśników
Zaginął w Zakopanem. Ratownicy TOPR szukają 30-letniego Andrzeja
Zaginął w Zakopanem. Ratownicy TOPR szukają 30-letniego Andrzeja