Odnaleźli go dryfującego na morzu. "Mojemu synowi zabrakło sił"
- Mój syn nie żyje. Nie miał sił, by utrzymać się na powierzchni – powiedział ratownikom 46-letni Adrian Chesters. Brytyjczyk razem z grupą nurków został porwany przez silny prąd u wybrzeży Malezji. Wcześniej ratownikom udało się odnaleźć troje pozostałych zaginionych.
Źródło zdjęć: © Twitter | Malezyjska policja