Okradli parafię, kwota zwala z nóg. Kościół nie chce się przyznać?

464

Lokalny serwis Limanowa.in pisze o kradzieży bajońskich sum z konta parafii, a duchowni z kościoła w Olszówce milczą jak zaklęci. Z informacji ujawnionych przez media wynika, że księża mieli paść ofiarą hakerów, którzy włamali się na konto bankowe. Kwota zdjęta rzekomo z rachunku parafii zwala z nóg.

Okradli parafię, kwota zwala z nóg. Kościół nie chce się przyznać?
Afera finansowa w lokalnej parafii (Facebook, Parafia św. Jana Chrzciciela w Olszówce)

O nietypowej sprawie z niewielkiej wsi Olszówka w województwie małopolskim informuje lokalny serwis Limanowa.in. Dziennikarze donoszą, że parafia pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela, mieszcząca się w tej miejscowości, padła ofiarą oszustów działających w internecie.

Nieoficjalnie mówi się, że z kościelnego konta mogło zniknąć nawet 400 tysięcy złotych. Jednak księża nabrali wody w usta i nie chcą w mediach odnosić się do sprawy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Zobacz także: Ksiądz został zapytany o kolędę przez internet. Odpowiedział stanowczo
Parafia w Olszówce miała paść ofiarą działających w sieci oszustów, którzy zdołali ukraść z bankowego konta parafii kwotę około 400 tys. zł. Do przestępstwa miało dojść kilka dni temu. Na razie nie zdołaliśmy zdobyć oficjalnego potwierdzenia policji w tej sprawie, ale miała ona zostać powiadomiona o oszustwie - podaje Limanowa.in.

Dziennikarze podkreślają, że próbowali uzyskać komentarz od proboszcza parafii w Olszówce ks. Jana Kuny, jednak ten odmówił rozmowy. Sprawy nagłośnionej w lokalnych mediach nie chce komentować także policja.

Z kolei dyrektor biura prasowego Archidiecezji Krakowskiej, u którego usiłowaliśmy potwierdzić te informacje, w rozmowie z nami ograniczył się jedynie to stwierdzenia, iż media szukają sensacji, zamiast regularnie ostrzegać obywateli - pisze wspomniany serwis.

Chętnie jednak do tematu odnoszą się parafianie oraz czytelnicy. Zastanawiają się, czyje były skradzione pieniądze, czy należały do parafii, księdza, a może wikarego. Inni bronią proboszcza przed "medialną nagonką".

O komentarz zwróciliśmy się do przedstawicieli parafii. Na odpowiedź wciąż czekamy.

Autor: BBI
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić