"Organizują dyskotekę". Tereny okupują Rosjanie

Jak poinformował burmistrz Melitopola Iwan Fiodorow w Telegramie, w sobotę w okupowanym Tokmaku i Berdiańsku w obwodzie zaporoskim doszło do głośnych eksplozji. Armia Ukrainy robi wszystko, aby odzyskać te miasta. Kolejnym krokiem dla Ukraińców będzie zbliżenie się do okupowanego Melitopola.

.Głośne eksplozje w Ukrainie. Tereny opukują Rosjanie
Źródło zdjęć: © Twitter

Według relacji burmistrza Melitopola Iwana Fiodorowa, w Tokmaku już drugi dzień okupanci organizują "dyskotekę", czyli dochodzi do wybuchów w centrum miasta. "Mieszkańcy zgłaszają, że we wszystkich dzielnicach słychać było głośną eksplozję" - podkreśla Ukraińska Prawda.

Tokmak to ważny punkt logistyczny. Zdobycie tego miasta w obwodzie zaporoskim będzie kluczowe dla sukcesu ukraińskiej kontrofensywy, ponieważ pozwoli na atakowanie szlaków zaopatrzeniowych, łączących Rosję z anektowanym Krymem.

Sytuacja w tym mieście jest bardzo trudna. Miejscowa ludność w dalszym ciągu cierpi z powodu działań rosyjskich sił okupacyjnych, które dokonują masowych kradzieży. Rosjanie nie mają żadnych skrupułów. Okupanci zmuszają ludność cywilną do oddawania im zwierząt domowych, żywności i konserw.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ks. Isakowicz-Zaleski chce pomóc na granicy. Mówi o reakcji na wpis

Armia Władimira Putina mocno obawia się jednak o swój los w tym regionie. W ostatnich dniach z Tokmaku do Melitopola ewakuowano nielegalne rosyjskie "biuro paszportowe", a także funkcjonariuszy FSB i część administracji okupacyjnej.

To nie znaczy, że ukraińska armia chce na tym odcinku przeprowadzić jakiś frontalny atak. Oni chcą "wzbudzić ruch" i "zajeździć" rosyjską obronę bez ponoszenia dużych strat. Takie działanie drogo kosztuje Rosjan i stosunkowo mało Ukraińców. Rosjanie ponoszą straty w zaopatrzeniu, ujawniają swoje pozycje i trasy marszu żołnierzy - mówił Wirtualnej Polsce ppłk rez. Maciej Korowaj.

Ukraina apeluje do mieszkańców Krymu

Nie ustają ukraińskie ataki na rosyjskie cele na Krymie. Wczoraj Ukraińcy zaatakowali kwaterę sztabu Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu. Także w sobotę w mieście słychać było eksplozje. Tym razem, jak przyznają rosyjscy blogerzy wojskowi, Ukraińcy mieli zaatakować port w Sewastopolu.

Wicepremier Ukrainy Irina Wereszczuk, pełniącą również funkcję ministra ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów, zaapelowała do rodaków mieszkających na terenie okupowanego przez Rosjan Krymu, by opuścili półwysep.

Wybrane dla Ciebie