Palaczy nie ubywa. A nawet koncerny tytoniowe zachęcają do rzucenia

WHO przewiduje, że mimo nieustannych kampanii i coraz ostrzejszych przepisów w ciągu 5 lat liczba palaczy się nie zmniejszy. Naukowcy proponują teraz inne formy zniechęcania ludzi do nałogu. Co ciekawe, aktywnie włączają się w to koncerny tytoniowe.

Palenie papierosówPalaczy nie ubywa. A nawet koncerny tytoniowe zachęcają do rzucenia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Cindy Ord
Dagmara Smykla-Jakubiak

Coraz więcej naukowców uważa, że czas zmienić strategię walki z papierosami. Coś musi być na rzeczy, skoro liczba palaczy nie maleje mimo wzrostu cen akcyzy, wycofania papierosów mentolowych i smakowych, a także coraz drastyczniejszych zdjęć i ostrzeżeń drukowanych na paczkach.

Na świecie pali ponad miliard ludzi. WHO: Do 2025 niewiele się zmieni

Eksperci rozmawiali na ten temat podczas Global Forum on Nicotine (GFN) – siódmej odsłony corocznej imprezy poświęconej nikotynie i produktom pochodnym. Wśród naukowców wzrasta przekonanie, że coraz ostrzejsze przepisy i kampanie zniechęcające do palenia niewiele zdziałają, jeśli palacze nie dostaną "na zachętę" mniej szkodliwej alternatywy dla tradycyjnych papierosów.

To rytuał, w którym istotny jest i ruch ręki w kierunku ust, i widok wydmuchiwanego dymu. Nikotynowa terapia zastępcza tego nie zapewnia, dlatego jej efektywność jest bardzo ograniczona. Dla części palaczy szybki papieros to redukcja stresu, tak odczytuje to mózg – wyjaśniał w trakcie konferencji dr Konstantinos Farsalinos z The National School of Public Health w Grecji.

Dlatego naukowcy nieco łaskawszym okiem patrzą na e-papierosy i urządzenia do podgrzewania tytoniu, które spełniają te funkcje i jednocześnie nie wytwarzają szkodliwego dymu. Tu wspomnieć można o dostępnych na polskim rynku podgrzewaczu Glo czy e-papierosie Vype.

Nieoczekiwanym sprzymierzeńcem są koncerny tytoniowe

Część producentów papierosów wciąż aktywnie lobbuje przeciwko wspomnianym produktom, widząc w nich konkurencję. Ale największe koncerny tytoniowe same zaczęły produkować e-papierosy i podgrzewacze tytoniu. Dlatego teraz zachęcają palaczy do spróbowania mniej szkodliwej alternatywy - informuje WP Tech.

Oba wspomniane produkty łączy fakt, że nie spalają tytoniu, a więc nie wytwarzają szkodliwego dymu. A to w nim znajduje się "całe zło", czyli substancje toksyczne i rakotwórcze. Tych pierwszych w dymie papierosowym jest blisko sto, tych drugich – 69. Naukowcy podkreślają jednak, że liquidy i podgrzewany tytoń nie są obojętne dla zdrowia i powinno się je traktować jako mniejsze zło, a nie rozwiązanie problemu.

Zobacz też: Co się dzieje w organizmie po wypaleniu tylko jednego papierosa?

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach