Pamiętacie księdza Natanka? Niebywałe, jak odprawia kolędę

Suspendowany Piotr Natanek "kolęduje" u wiernych, ale robi to w nietypowy sposób. Jak twierdzi, "duchowo nawiedza domy". Przekonuje przy tym, że może to robić dzięki szczególnemu błogosławieństwu otrzymanemu od Pana Boga. "Ponosi mnie duch. Idę odwiedzić 318 moich słuchaczy i parafian" — oznajmił ks. Natanek w niedzielę, 7 stycznia.

Ks. Natanek wybrał się na "wirtualną kolędę"Ks. Natanek wybrał się na "wirtualną kolędę"
Źródło zdjęć: © AHAEL, YouTube

Głównym zadaniem wizyty duszpasterskiej jest pobłogosławienie domu, a także poznanie wiernych przez księży, którzy posługują w danej parafii. W Kodeksie Prawa Kanonicznego wspomniano, że ksiądz powinien "nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygując".

Sęk w tym, że teoria często rozmija się z praktyką, co powoduje, że wielu wiernych rezygnuje z tradycyjnego przyjmowania księdza. Formułę wizyt duszpasterskich zmieniła też pandemia koronawirusa. W tym czasie niektóre parafie w ogóle zrezygnowały z tradycyjnych odwiedzin, inne wprowadziły "kolędę na życzenie".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

PiS chce ponownych wyborów? Zdecydowana odpowiedź eksperta

O krok dalej poszedł Piotr Natanek, suspendowany kapłan z Grzechyni w Małopolsce. Ten oznajmił, że — zamiast osobiście odwiedzać wiernych — będzie ich "nawiedzał duchowo". Nietypowej "kolędzie" przyjrzała się "Gazeta Krakowska".

Kolęda według ks. Natanka

Natanek "kolędował" u wiernych w niedzielę, 7 stycznia. Nie musiał się przy tym za bardzo wysilać, bo ograniczył się do wirtualnego odwiedzania domów. W takiej sytuacji raczej trudno mówić o "uczestniczeniu w troskach wiernych", czy też "umacnianiu ich w Panu". Ale kontrowersyjny kapłan twierdzi, że sam Bóg "poustawiał mu system pracy" i obdarzył go szczególnym błogosławieństwem "duchowego nawiedzania domów".

"Ponosi mnie duch. Idę odwiedzić 318 moich słuchaczy i parafian" - oświadczył cytowany przez "Gazetę Krakowską" duchowny podczas transmitowanej przez internet "kolędy".

Idę po kolędzie, pukam do waszych domów. Stoicie już na zewnątrz, tulę każdego z was - mówił ks. Natanek.

Potem dodał jeszcze m.in.: "Uwalniam wasz dom, wszystkie wasze rzeczy, ciuchy, telewizory, pralki od wszelkiego badziewia [...] Maski, drzewka szczęścia, lalka Barbie trzeba spalić" (ponoć w przeszłości podczas "wirtualnej kolędy" lalka należąca do pewnego dziecka "zaczęła mówić piekielnym głosem").

318 słuchaczy i parafian wspomnianych przez kapłana, to wierni z całej Polski oraz z zagranicy. Podczas nietypowej, trwającej ponad dwie godziny "wizyty duszpasterskiej", ks. Natanek odczytał ich nazwiska. Przy okazji wspomniał, że "staje się coraz mniej popularny", bo w ubiegłym roku o "kolędę" poprosiło go 528 osób.

Wygląda na to, że chodzi o coś więcej, niż popularność. Suspendowany ksiądz chętnie mówi o pieniądzach, otwarcie chwali hojnych wiernych i gani tych, którzy — w jego ocenie — są zbyt skąpi. Podkreśla przy tym, że ma ogromne potrzeby, ponieważ rozbudowuje Pustelnię Niepokalanów.

Przypomnijmy: kard. Stanisław Dziwisz nakazał Natankowi zakończenie posługi duszpasterskiej w pustelni, zabronił mu też publicznych wystąpień. A ponieważ niepokorny kapłan nie posłuchał, w 2011 r. nałożono na niego karę suspensy - zakazano mu odprawiania mszy i udzielania sakramentów. Po tych wydarzeniach kapłan na stałe osiadł w Pustelni Niepokalanów - ośrodka rekolekcyjnego założonego w Grzechyni.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
To nie kot. W Gdyni wypatrzyli niezwykłego "nocnego spacerowicza"
To nie kot. W Gdyni wypatrzyli niezwykłego "nocnego spacerowicza"
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"