Pan Jerzy umierał na ławce. Wcześniej zabrała go karetka. Wszczęto śledztwo
71-letni pan Jerzy został przewieziony karetką pogotowia na SOR w Gdyni. Dwie godziny później umierał na przystanku autobusowym nieopodal domu. Rzecznik Praw Pacjenta podejrzewa, że w szpitalu mogło dojść do zaniedbania. Śledztwo ws. śmierci mężczyzny prowadzi również prokuratura.
Źródło zdjęć: © screen UWAGA TVN