"Paragon grozy" z Rygi. Wydał majątek i wyszedł z knajpy głodny
Otrzymaliśmy kolejny wakacyjny "paragon grozy". Tym razem to nie dorsz znad z Międzyzdrojów czy schabowy z Zakopanego, a ryba i przystawka z Rygi. Nasz czytelnik za kolację dla jednej osoby wydał majątek i jak twierdzi — wyszedł głodny.
Źródło zdjęć: © Pixabay, dziejesie.wp.pl