Pięściarka po śmierci Kamilka. "Już go powitali w więzieniu"
Śmierć Kamilka z Częstochowy poruszyła całą Polskę. Maltretowanego przez ojczyma chłopca nie udało się uratować przed domowymi oprawcami. Lekarze walczyli o jego życie przez ponad miesiąc, ale obrażenia okazały się zbyt poważne. "Przemoc domowa? Nie myśl, że to chwilowe i że minie" - pisze poruszona polsko-ukraińska pięściarka Aleksandra Sidorenko i zwraca się z apelem.
Źródło zdjęć: © Facebook | Aleksandra Sasha Sidorenko