Pisali o polskim mieście. I nagle taka wpadka "National Geographic"
"National Geographic Traveler" przygotował materiał o Gnieźnie. W artykule wyjaśniono, co warto zobaczyć w tym wielkopolskim mieście. W pewnym momencie doszło do sporej pomyłki.
Poważny błąd w artykule "National Geographic Traveler" nagłośnić postanowił portal moje-gniezno.pl. Zwrócono uwagę na to, że jedno ze zdjęć podpisano: "Panorama Gniezna nad rzeką Wełną".
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Fakty są zaś takie, że Gniezno nad rzeką Wełną nie leży. Fotografia przedstawia natomiast panoramę miasta oraz Jezioro Jelonek. To jedno z najpopularniejszych miejsc rekreacyjnych w pierwszej stolicy Polski.
Owszem, przez Jezioro Jelonek przepływa Struga Gnieźnieńska – niewielki ciek wodny, który dalej zasila Wełnę. Ale Struga to nie Wełna, a Wełna to nie Gniezno. Sama rzeka płynie kilka kilometrów dalej, omijając miasto szerokim łukiem - tłumaczy gnieźnieński portal.
Pomylili się ws. Gniezna. "Błędy zdarzają się każdemu"
Zwrócono jednocześnie uwagę na to, że generalnie tekst o Gnieźnie jest poprawny merytorycznie i oczywiście utrzymany w charakterystycznym dla "National Geographic" tonie popularyzatorskim.
Błędy zdarzają się każdemu. Także dużym redakcjom. Problem w tym, że National Geographic nie jest blogiem podróżniczym ani lokalnym folderem reklamowym, lecz marką, która przez lata budowała autorytet właśnie na precyzji i faktach - zauważono.
Na koniec podkreślono jednocześnie, że - z perspektywy mieszkańców - pomyłka "National Geographic" jest wręcz błędem na poziomie szkoły podstawowej.