Pisali o polskim mieście. I nagle taka wpadka "National Geographic"

"National Geographic Traveler" przygotował materiał o Gnieźnie. W artykule wyjaśniono, co warto zobaczyć w tym wielkopolskim mieście. W pewnym momencie doszło do sporej pomyłki.

Wpadka National Geographic Traveler.Wpadka National Geographic Traveler.
Źródło zdjęć: © Getty Images, National Geographic Traveler | Bernard Bialorucki
Mateusz Domański

Poważny błąd w artykule "National Geographic Traveler" nagłośnić postanowił portal moje-gniezno.pl. Zwrócono uwagę na to, że jedno ze zdjęć podpisano: "Panorama Gniezna nad rzeką Wełną".

Fakty są zaś takie, że Gniezno nad rzeką Wełną nie leży. Fotografia przedstawia natomiast panoramę miasta oraz Jezioro Jelonek. To jedno z najpopularniejszych miejsc rekreacyjnych w pierwszej stolicy Polski.

Owszem, przez Jezioro Jelonek przepływa Struga Gnieźnieńska – niewielki ciek wodny, który dalej zasila Wełnę. Ale Struga to nie Wełna, a Wełna to nie Gniezno. Sama rzeka płynie kilka kilometrów dalej, omijając miasto szerokim łukiem - tłumaczy gnieźnieński portal.

Pomylili się ws. Gniezna. "Błędy zdarzają się każdemu"

Zwrócono jednocześnie uwagę na to, że generalnie tekst o Gnieźnie jest poprawny merytorycznie i oczywiście utrzymany w charakterystycznym dla "National Geographic" tonie popularyzatorskim.

Błędy zdarzają się każdemu. Także dużym redakcjom. Problem w tym, że National Geographic nie jest blogiem podróżniczym ani lokalnym folderem reklamowym, lecz marką, która przez lata budowała autorytet właśnie na precyzji i faktach - zauważono.

Na koniec podkreślono jednocześnie, że - z perspektywy mieszkańców - pomyłka "National Geographic" jest wręcz błędem na poziomie szkoły podstawowej.

Wybrane dla Ciebie