Putin zyska na wojnie w Iranie? Oto scenariusze
Moskiewskie elity patrzą na uderzenia USA i Izraela w Iran z niepokojem, ale też z kalkulacją. Rosji mogą sprzyjać wyższe ceny energii i odciągnięcie Zachodu od Ukrainy.
Najważniejsze informacje
- Ataki USA i Izraela na Iran budzą w Moskwie obawy, ale potwierdzają narrację Kremla o nieprzewidywalności Zachodu.
- Rosja nie planuje angażować się po stronie Iranu z powodu relacji z Izraelem i kalkulacji wobec USA.
- Konflikt na Bliskim Wschodzie może podbić ceny ropy i gazu oraz uszczuplić zapasy uzbrojenia USA dla Ukrainy.
Rosyjscy komentatorzy widzą w uderzeniach na Iran podwójny sygnał: zagrożenie i szansę. Według analizy opublikowanej przez Al Jazeerę, w Moskwie rośnie przekonanie, że działania USA i Izraela potwierdzają tezę Kremla o "irracjonalnym" Zachodzie oraz uzasadniają twardą politykę wobec Ukrainy.
Podobne wnioski Władimir Putin wyciągnął po interwencji NATO w Libii w 2011 r., co wzmocniło jego nieufność wobec Zachodu. Obecna eskalacja może więc w Rosji umacniać narrację o oblężonej twierdzy i przywódcy–obrońcy.
Kreml zbudował taktyczną więź z Teheranem dzięki zakupom dronów, które wsparły rosyjskie działania w Ukrainie. To jednak nie jest sojusz zdolny pociągnąć Moskwę do otwartego wsparcia Iranu. Istnieje nieformalny układ nieagresji z Izraelem, który nie przyłączył się do sankcji i nie dostarcza Ukrainie kluczowych systemów.
Jednego dnia odwołali 3,5 tys. lotów. Co dalej z podróżami?
Dla rosyjskich elit to realna korzyść, dlatego otwarta pomoc dla Teheranu byłaby zbyt kosztowna. Do tego dochodzi kalkulacja wobec Waszyngtonu i chęć utrzymania kanałów do rozmów o wojnie w Ukrainie.
Dziennikarze zwracają uwagę na natychmiastowe skutki rynkowe: wzrost cen ropy i gazu. Dla rosyjskiego budżetu to dodatkowe wpływy, które mogą dłużej finansować wysiłek wojenny.
Jednocześnie wyższe ceny energii uderzają w Unię Europejską, głównego fundera ukraińskiej obrony, ograniczając przestrzeń fiskalną w kluczowych stolicach. Ten efekt domina zwiększa presję na Kijów i może utrudniać długoterminowe wsparcie finansowe oraz wojskowe ze strony Europy.
Długotrwałe działania na Bliskim Wschodzie oznaczają większe zużycie amerykańskich zapasów. W tekście podkreślono wrażliwość Ukrainy szczególnie na dostęp do pocisków obrony powietrznej, które USA mogłyby kierować na Bliski Wschód zamiast do Kijowa.
Libia jako lekcja dla Putina
Interwencja NATO w Libii i zabicie Muammara Kaddafiego było dla Putina momentem przełomowym. Pokazało, jak kończą liderzy, którzy tracą osłonę i siłę odstraszania. W tym kontekście rosyjski przywódca postrzega własny arsenał nuklearny jako gwarancję "nietykalności" państwa i własnej władzy.
Choć Iran wsparł Rosję technologią dronów, Moskwa ma ograniczone możliwości odwzajemnienia, nie chcąc ryzykować relacji z Izraelem i USA. Dodatkowo, jak wskazuje analiza, w Rosji liczą na dyplomatyczne okno w rozmowach z Waszyngtonem o zakończeniu wojny w Ukrainie.
Dla Kremla liczy się więc przede wszystkim rachunek korzyści: wyższe przychody z energii, rozproszenie uwagi Zachodu i wewnętrzne wzmocnienie narracji o obronie państwa przed zewnętrzną presją.