Podjechał do 12-latki. Zabrał ją do auta. Finał akcji policji
Policjanci z Lublińca otrzymali w środę (21 stycznia) informację o uprowadzeniu 12-latki. Nieznany mężczyzna miał ją zaczepić i zabrać do auta. Po jakimś czasie przekazano nowe wieści. Kierowcą pojazdu okazał się ojciec dziewczynki.
Jak podaje policja, sytuacja miała miejsce w środę (21 stycznia) o godz. 14.00. Do dyżurnego policji w Lublińcu wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że do idącej drogą 12-latki podjechał samochód. Za kierownicą auta miał siedzieć nieznany mężczyzna.
Miał on zaczepić wskazaną w zgłoszeniu nastolatkę, a następnie odjechał w nieznanym kierunku. Świadkami tej sytuacji miały być dwie małoletnie osoby. Z pierwszego ich zgłoszenia wynikało, że nieznany mężczyzna miał wciągnąć nieznaną im dziewczynkę do auta. W wyniku przeprowadzonych czynności okazało się jednak, że zgłaszające nie widziały, czy dziewczynka wsiadła do samochodu, czy też nie - czytamy w komunikacie.
Mundurowi rozpoczęli intensywne czynności w tej sprawie - także na terenie ościennych miast. Co ważne, na policję nie wpłynęło żadne zgłoszenie o zaginięciu dziecka. Po godz. 18.00 na profilu KWP w Katowicach na Facebooku pojawił się komunikat.
Policjanci dotarli do wskazanej w zgłoszeniu dziewczynki. Jak się okazało, faktycznie zatrzymał się przy niej samochód, w którym znajdował się mężczyzna. Był to jej ojciec, który mówił do niej podniesionym tonem, by wsiadła do środka. Gdy nastolatka wsiadła do samochodu, ojciec zawiózł ją bezpiecznie do szkoły - podała policja.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Policja podkreśla jednak, że zawsze w takich sytuacjach należy informować mundurowych o zdarzeniu. - Chcemy podkreślić i pochwalić właściwą postawę dzieci, które zauważyły sytuację i przekazały informację dorosłym - przekazali mundurowi.