Podpaliła radiowóz i zaatakowała policjantkę. Sąd wydał wyrok
Sąd Rejonowy w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) wymierzył Sandrze K. karę trzech lat pozbawienia wolności. Kobieta - zdaniem śledczych - podpaliła radiowóz i zaatakowała interweniujących policjantów. O sprawie informuje portal szczecin.tvp.pl.
Najważniejsze informacje
- Sąd w Stargardzie skazał Sandrę K. na 3 lata więzienia; wyrok nie jest prawomocny.
- Według ustaleń, 34‑latka podpaliła radiowóz przed komisariatem w Lipianach i naruszyła nietykalność policjantów.
- Ogień uszkodził elewację budynku komisariatu; kobieta przyznała się jedynie do podpalenia.
Sąd Rejonowy w Stargardzie zakończył sprawę głośnego podpalenia radiowozu przed Komisariatem Policji w Lipianach. Na ławie oskarżonych zasiadła 34‑letnia Sandra K., którą obciążono także kradzieżą wyposażenia z niezamkniętego pojazdu oraz atakiem na funkcjonariuszy. Jak podaje szczeciński oddział telewizji publicznej, wymierzona kara to trzy lata pozbawienia wolności. Wyrok na tym etapie pozostaje nieprawomocny.
Podpalenie radiowozu i szkody przy komisariacie
Jak przypomina tvp.pl, zdarzenia rozegrały się w nocy z 15 na 16 sierpnia 2025 r. Przed komisariatem w Lipianach płomienie objęły służbowy pojazd, a ogień przedostał się na elewację budynku. Według ustaleń sądu i prokuratury, 34‑latka była pod wpływem substancji psychotropowych i wcześniej zabrała z radiowozu elementy wyposażenia. Skutki pożaru sięgnęły poza sam samochód, co zwiększyło skalę strat materialnych.
Agresja wobec policjantów i lista zarzutów
Po zatrzymaniu Sandra K. miała naruszyć nietykalność cielesną policjantów, grozić im pozbawieniem życia i znieważać funkcjonariuszy. Według tvp.pl, w trakcie interwencji... pogryzła jedną z policjantek. W trakcie prowadzonego postępowania przyznała się wyłącznie do podpalenia pojazdu. Sąd odnotował także, że była wcześniej dwukrotnie karana, co znalazło odzwierciedlenie w ocenie jej postawy i katalogu czynów.
Radiowóz spłonął doszczętnie, a ogień rozprzestrzenił się na frontową elewację budynku i spowodował jego częściowe uszkodzenie - wyjaśniała dla tvp.pl prokurator Agnieszka Lorenc z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Ogłoszona kara to trzy lata pozbawienia wolności, obejmujące zarówno czyn związany z podpaleniem, jak i zachowanie wobec interweniujących policjantów. Decyzja sądu nie jest prawomocna, co oznacza możliwość odwołania.