Pogrzeb Jagody Gancarek. Wzruszające słowa księdza
W kościele w małopolskim Gromniku odbył się pogrzeb Jagody Gancarek, 28-letniej pilotki, która zginęła w katastrofie balonu. Ostatnie pożegnanie mistrzyni było pełne emocji. Na cmentarzem przeleciały trzy samoloty, a chwilę wcześniej symbolicznie wystrzelono dwa słupy ognia, które unoszą w powietrze balony.
W parafialnym kościele w małopolskim Gromniku zgromadziły się tłumy, aby pożegnać Jagodę Gancarek. Młoda pilotka zginęła w tragicznej katastrofie balonu, która miała miejsce 9 marca. Na uroczystości pojawili się przyjaciele i koledzy z całej Polski, by oddać hołd kobiecie, która swoje życie poświęciła lataniu.
Msza żałobna była pełna wzruszających chwil, a słowa księdza mocno poruszyły zgromadzonych. - Wielki Tydzień przed nami, a my już teraz przeżywamy ten wielki ból i pustkę. Rozstajemy się z Tobą, kochana Jagodo, nie mówiąc "żegnaj", ale "do zobaczenia". Czuję twój testament: "chwytaj dzień, nie marnuj żadnej chwili" - cytuje "Super Express" słowa księdza.
Wzruszającym momentem była wspólna modlitwa "Ojcze nasz". Podczas niej zgromadzeni w kościele podali sobie dłonie i w ten sposób stworzyli symboliczny krąg jedności i wsparcia dla rodziny Jagody - podaje "SE".
Według "Faktu", kondukt żałobny był niezwykle długi, mógł liczyć nawet pięć tysięcy osób. Gdy żałobnicy dotarli na cmentarz, w niebo wystrzelono dwa słupy ognia, które unoszą w powietrze balony. Nad cmentarzem przeleciała również eskadra złożona z trzech samolotów.
Kim była Jagoda Gancarek?
Jagoda Gancarek była znaną postacią w środowisku lotniczym. Studiowała w centrach lotniczych w Chełmie i Zielonej Górze, a jej pasja do latania przyniosła jej wiele sukcesów, w tym tytuł mistrzyni w Balonowych Mistrzostwach Kobiet. Realizowała się jako instruktorka samolotowa. Latała jako pilotka samolotów przeciwpożarowych.
Niestety, przestrzeń powietrzna nad Zieloną Górą stała się miejscem jej ostatniego lotu. Silny wiatr spowodował, że balon zahaczył o budynek mieszkalny przy ul. Krzywoustego. To właśnie wtedy 28-latka wypadła z kosza. Lecące z nią dwie inne kobiety przeżyły.
W ramach śledztwa prokuratura zabezpieczyła dokumentację dotyczącą balonu oraz amatorskie nagrania obrazujące przebieg jego lotu nad miastem. Przesłuchano także naocznych świadków zdarzenia, a także dwie osoby uczestniczące w locie. Ciało Jagody zostało przekazane do sekcji zwłok