Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Kilkanaście dzików pojawiło się nocą z 21 na 22 lutego w Parku im. Czesława Szczubełka na warszawskim Mokotowie. Zwierzęta spacerowały po ośnieżonej polanie w pobliżu ławek i alejek.
Na fotografii widać co najmniej kilkanaście dzików przemieszczających się po pokrytym śniegiem terenie parku. Zwierzęta poruszają się w rozproszonej grupie – część znajduje się w pobliżu ławki, inne kierują się w stronę zadrzewionej części terenu. Jest noc, a park oświetlają latarnie, które wyraźnie odcinają ciemne sylwetki dzików od białego podłoża. Sceneria przypomina kadr z filmu przyrodniczego, choć to środek dużego miasta.
Dziki zaobserwowane w Parku Szczudełka w Warszawie
Nie widać, by zwierzęta były spłoszone. Spacerują spokojnie, najpewniej poszukując pożywienia pod warstwą śniegu. Ich liczebność może jednak budzić niepokój wśród mieszkańców okolicznych bloków.
Park im. Czesława Szczubełka znajduje się przy ul. Powsińskiej, w rejonie Fortu Czerniaków, na Dolnym Mokotowie. To niewielki, ponad dwuhektarowy teren zarządzany przez Zarząd Zieleni m.st. Warszawy. Znajdują się tu alejki spacerowe, ławki, plac zabaw i zieleń o charakterze parkowo-naturalnym.
W oficjalnych opisach parku wymienia się głównie ptaki i drobne zwierzęta. Dziki nie są wskazywane jako jego stali mieszkańcy. Ich obecność wpisuje się jednak w szersze zjawisko obserwowane w Warszawie od lat – dziki regularnie pojawiają się w różnych dzielnicach miasta, korzystając z korytarzy zieleni i łatwego dostępu do pożywienia.
Stołeczny ratusz i służby miejskie wielokrotnie informowały, że dziki coraz śmielej wchodzą na tereny zurbanizowane. Specjaliści apelują, by nie dokarmiać zwierząt i zachować dystans. Choć zazwyczaj unikają kontaktu z ludźmi, w sytuacji zagrożenia mogą być niebezpieczne.
Nocna wizyta stada w Parku Szczubełka pokazuje, że granica między miejską przestrzenią a światem dzikiej przyrody staje się coraz bardziej umowna.