Pojechał łowić ryby. Tragiczny finał. Kulisy poszukiwań Kamila
Pod koniec stycznia 28-letni Kamil wybrał się nad zalew Sosnówka, by łowić ryby. Od tamtej pory ślad po nim zaginął. Jednak właśnie przekazano tragiczne wieści.
28-letni Kamil pochodzący z Jeleniej Góry 24 stycznia wieczorem wybrał się na ryby. Pojechał nad zalew Sosnówka nieopodal Podgórzyna.
Jak ustaliła policja, w niedzielę rano wysłał koledze zdjęcie zamarzniętego zalewu i odbył z nim krótką rozmowę. Potem już nie było kontaktu z 28-latkiem.
Jego zaginięcie trafiło do służb 3 lutego. Policja wszczęła poszukiwania, ale długo nie udawało się odnaleźć mężczyzny.
7 lutego strażacy z Jeleniej Góry poinformowali o zakończeniu działań na zalewie Sosnówka. Z pomocą drona namierzyli plecak znajdujący się pod pokrywą lodu.
- W kolejnej fazie podjęto działania polegające na przeszukaniu zbiornika, między innymi poprzez ocenę sonarem oraz dronem podwodnym dna zbiornika. Niestety w wyniku poszukiwań odnaleziono, na głębokości 5 metrów ciało poszukiwanej osoby - poinformowali strażacy z Jeleniej Góry.
- Ciało zostało zabezpieczone do sekcji. Wyjaśniamy przyczyny i dokładne okoliczności śmierci mężczyzny. Na ten moment wszystko wskazuje, że doszło do utonięcia, był to nieszczęśliwy wypadek — mówi "Faktowi" podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Jelenie Górze.