Polak jak Spider-Man. Tak uciekał przed policją z Holandii
Policja w Holandii zatrzymała 26-letniego Polaka, który jechał pod wpływem alkoholu ulicami niewielkiego miasta Schagen. Mężczyzna postanowił uciec mundurowym. Jego ucieczka, choć spektakularna, zakończyła się ponownym zatrzymaniem.
Portal nhnieuws.nl podaje, że w sobotę (14 marca) po godz. 22.00 policja dostała zgłoszenie z miasta Schagen. Po jednej z ulic, charakterystycznym zygzakiem, poruszał się pojazd, który kierował 26-latek z Polski.
Mężczyzna został zatrzymany. Wstępne badanie wykazało, że był pod wpływem alkoholu. Policja miała zamiar przetransportować Polaka na komisariat. Wtedy ten zaczął uciekać.
"Pobiegł ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Parallelweg. Tam, przez krzaki, wbiegł do ogrodu jednego z domów przy Cornelis Bregmanstraat. Według jednego z policjantów przeskakiwał z ogrodu do ogrodu i wspinał się nawet po dachach kilku wiat garażowych. Ostatecznie znaleziono go leżącego pod ławką. Został wtedy skuty kajdankami i zatrzymany" - opisuje holenderski portal.
Zachowanie naszego rodaka podczas interwencji było karygodne. Pluł na policjantów, dlatego na twarz założono mu specjalną maskę. W związku z faktem, że podczas ucieczki doznał obrażeń, przewieziono go do szpitala. Tam znów odmówił badania alkomatem.
Policja holenderska będzie prowadziła dalsze czynności w sprawie mężczyzny. Funkcjonariusze sporządzili protokół. Na razie otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów.