Polak przepłynął kajakiem 1320 km pod prąd. Zrobił to dla pokoju na świecie

Piotr Kuryło to znany maratończyk i pasjonat wyzwań. Tym razem postanowił popłynąć kajakiem w intencji pokoju na świecie. Żeby nie było tak prosto, wybrał trasę pod prąd. Jego wyczyny opisujemy w ramach cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa

piotr kuryłoZdjęcie z facebookowego profilu Piotra Kuryło.
Źródło zdjęć: © Facebook

Piotr Kuryło na swoim koncie ma kilka naprawdę godnych podziwu wyczynów. Jednym z nich jest przebiegnięcie wokół kuli ziemskiej. Czterokrotnie brał też udział w biegu z Aten do Sparty (246 km). Przebiegł również z Podlasia do Grecji i z Portugalii na Podlasie.

Tym razem maratończyk postawił sobie nowy cel i szczytną intencję. Postanowił przepłynąć Ren i to nie byle jak, a pod prąd. Zrobił to dla pokoju na świecie.

Temat pokoju na świecie jest trudny, jak płynięcie pod prąd. Za mało się o tym mówi, ciężko o zmiany w tej kwestii. Dlatego pomyślałem, że popłynę pod prąd właśnie w tej intencji - mówił Piotr Kuryło w rozmowie z Radiem 5.

Piotr Kuryło rozpoczął wyprawę pod koniec lipca. Przepłynięcie 1320 km zajęło mu 30 dni. Trasa zaczęła się przy ujściu rzeki do Morza Północnego, a zakończyła się przy źródle w Alpach Szwajcarskich.

W rozmowie z Radiem 5 opowiadał o największych trudnościach. Jedną z nich były statki. Kontenerowce tworzyły ogromne fale, które potrafiły wyrzucić podróżnika z kajaka.

To już trzeci taki wyczyn Polaka w intencji pokoju na świecie. Wcześniej przejechał 15 tys. km rowerem z Lizbony do Władywostoku i przebiegł kulę ziemską w ramach "Biegu dla pokoju".

Piotr Kuryło wyrusza w wielką podróż

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie