Policja depcze mu po piętach. Zdaniem eksperta, powinien stracić auto

Jak udało nam się ustalić, policjanci znają tożsamość kierowcy audi, który zajeżdżał drogę innym uczestnikom ruchu na drodze nr S14. Funkcjonariusze zapowiadają kolejne czynności. Jak ukarać mężczyznę? - Powinien stracić samochód — mówi nam Marek Konkolewski, były policjant i ekspert w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Kierowca Audi poniesie konsekwencje szaleńczej jazdyKierowca Audi poniesie konsekwencje szaleńczej jazdy
Źródło zdjęć: © Stop Cham, Youtube
Marcin Lewicki

Kilka tygodni temu Polską wstrząsnęło nagranie, na którym widać "popisy drogowe" kierującego osobowym samochodem marki Audi. Mężczyzna wielokrotnie zajeżdżał drogę innym uczestnikom ruchu drogowego. Poruszał się też z ogromną prędkością.

Dantejskie sceny na drodze ekspresowej S14 mogły doprowadzić do tragedii. Niektórzy kierowcy musieli zjeżdżać na pobocze, aby uniknąć zderzenia z agresywnym piratem drogowym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowe rekordowe mandaty. Kierowca audi pędził 241 km/h, teraz zapłaci 2,5 tys. zł

Jak udało nam się ustalić, policjanci wytypowali już sprawcę zdarzenia. Mężczyzna zostanie przesłuchany przez funkcjonariuszy.

Informuję, że w toku prowadzonych czynności wyjaśniających policjanci ustalili tożsamość kierującego pojazdem marki Audi. Mężczyzna nie jest mieszkańcem powiatu pabianickiego, zlecono wykonanie niezbędnych czynności policjantom z jednostki miejscowo właściwej do miejsca jego pobytu - przekazała nam podkom. Agnieszka Jachimek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.

To jednak nie wszystko. Internauci ustalili, że kierowca nie tylko prowadził swoje audi łamiąc przepisy, ale też jego samochód miał tablice rejestracyjne przypisane do innego auta. Te informacje również potwierdzili policjanci.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szybko 230km/h ale bezpiecznie na S14 i zajechanie #1640 Wasze Filmy

Funkcjonariusze potwierdzili, że kierujący Audi poruszał się pojazdem, do którego przytwierdzone były tablice rejestracyjne przypisane do innego auta. Mężczyzna zostanie przesłuchany również na tą okoliczność - dodała podkom. Jachimek.

Ekspert nie ma wątpliwości. Mówi o karze dla kierowcy

Inspektor Marek Konkolewski, były policjant i ekspert z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym mówi w rozmowie z o2.pl, że kierowca audi dopuścił się rażącego złamania przepisów o ruchu drogowym, ale być może też przestępstwa. Ekspert zaznacza, że mężczyzna może zostać ukarany np. mandatem w wysokości 30 tys. zł.

Były policjant wskazuje, że zachowanie kierowcy audi mogło doprowadzić do ogromnej katastrofy. Inni kierowcy mogli nie zdążyć zareagować na jego ekscesy.

Samochód przy prędkości 140 km/h przejedzie ok. 39 metrów w ciągu jednej sekundy. Tyle wynosi też sam czas reakcji. Zanim kierowca się zorientuje, przepisowo przejedzie prawie 40 metrów. To pokazuje, że zachowanie tego kierowcy pozbawione było wyobraźni, nieracjonalne, mogło doprowadzić do wielkiej katastrofy w ruchu drogowym - mówi Konkolewski w rozmowie z o2.pl.

Marek Konkolewski cieszy się, że policjanci zareagowali i znaleźli sprawcę. Podkreśla też istotną rolę mediów, które przypominają o tego typu ekscesach. Wskazuje, że coraz częściej nagrania z sieci stanowią nie tylko "viralowe hity", ale też dowody w sprawie.

Ekspert wskazuje jednak, że wraz z wykrywaniem sprawców tego typu zachowań na drodze, powinna iść nieuchronność i surowość kar. Z tym natomiast mamy problem.

Jeżeli nie będziemy karać takich kierowców, ludzie przestaną wierzyć w zapowiedzi wymiaru sprawiedliwości i rządzących, że piraci drogowi będą sprawiedliwie rozliczani ze swoich czynów - mówi były policjant.

Jednocześnie Marek Konkolewski proponuje, aby rozszerzyć kary dla kierowców, którzy - tak jak mężczyzna z audi - powodują zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zdaniem eksperta, "powinien stracić samochód".

Sądy powinny mieć możliwość konfiskaty auta np. jeżeli osoba jedzie samochodem bez OC, przekracza prędkość w znaczny sposób, ma wielokrotny zakaz prowadzenia pojazdu. Istotna jest surowa kara nie tylko, jeżeli kierowca jedzie pod wpływem alkoholu. W większości państw Unii Europejskiej samochód może być skonfiskowany za brak OC. Apeluję do polityków i parlamentarzystów, aby pod tym względem zaostrzyć przepisy - tłumaczy Marek Konkolewski w rozmowie z o2.pl.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 18.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 18.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wypatruje cudeńka "na starociach". Nabył prawdziwą perełkę za 650 złotych
Wypatruje cudeńka "na starociach". Nabył prawdziwą perełkę za 650 złotych
Wózek z dzieckiem na lodzie. Przerażające zdjęcia znad jeziora. Zobaczcie
Wózek z dzieckiem na lodzie. Przerażające zdjęcia znad jeziora. Zobaczcie
Wypadek na stoku w Małopolsce. Ranne dziecko. Lądowało LPR
Wypadek na stoku w Małopolsce. Ranne dziecko. Lądowało LPR
Dramat rolnika. Niesie się wideo. Całe pole zamarzło. "Straty"
Dramat rolnika. Niesie się wideo. Całe pole zamarzło. "Straty"
Uczeń rzucił się na nauczycielkę. Interwencja policji
Uczeń rzucił się na nauczycielkę. Interwencja policji
Nie żyje Helena Filek-Marszałek. Współtworzyła kultowego "Reksia"
Nie żyje Helena Filek-Marszałek. Współtworzyła kultowego "Reksia"
Wyszła ze szkoły i zniknęła. Finał poszukiwań 16-latki. Tu ją znaleźli
Wyszła ze szkoły i zniknęła. Finał poszukiwań 16-latki. Tu ją znaleźli
Marcin Gortat został ojcem. Pokazał urocze zdjęcie
Marcin Gortat został ojcem. Pokazał urocze zdjęcie
Polak więziony w Wenezueli odzyskał wolność. MSZ zapowiada dialog
Polak więziony w Wenezueli odzyskał wolność. MSZ zapowiada dialog
20 lat po śmierci młodego strażaka. Kałuszyn pomaga dziś innemu chłopcu
20 lat po śmierci młodego strażaka. Kałuszyn pomaga dziś innemu chłopcu
Takie czapki noszą Grenlandczycy. Protestują przeciwko Trumpowi
Takie czapki noszą Grenlandczycy. Protestują przeciwko Trumpowi