Policja myślała, że jest terrorystą. Tragiczna pomyłka mundurowych

Według raportów izraelskiej policji w okolicach miasta Aszkelon funkcjonariusze zastrzelili obywatela Izraela, który nagle zjechał z drogi i ruszył do ucieczki na piechotę. Policjanci pomyśleli, że to palestyński bojownik i otworzyli ogień. Funkcjonariusze ruszyli w pościg i zastrzelili podejrzanego na miejscu.

Israeli police at a road checkpoint near Ashkelon, Israel, on Sunday, Oct. 8, 2023. Fighting continued in southern Israel for a second day as Israeli Defence Forces sought to regain control of areas infiltrated yesterday by militants from the Gaza Strip. Photographer: Kobi Wolf/Bloomberg via Getty ImagesIzraelska policja zastrzeliła mężczyznę, którego wzięto za terrorystę
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg

Izraelskie media donoszą o tragicznej pomyłce policji, która w okolicy miasta Aszkelon zastrzeliła mężczyznę wziętego omyłkowo za bojownika Hamasu. Ten poruszał się autostradą numer 4 i nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, którzy w pewnym momencie ruszyli w pościg. Wszystko zakończyło się tragicznie.

Podejrzany nagle zjechał z drogi i ruszył do ucieczki na piechotę, w szczere pole. Policjanci pomyśleli, że to palestyński bojownik, ruszyli więc za nim w pościg i otworzyli ogień. Mężczyznę zastrzelono na miejscu, a już po akcji okazało się, że to jeden z uchodźców ze strefy przygranicznej z ogarniętej wojną Strefy Gazy.

Informację potwierdzili dziennikarze "The Jerusalem Post" oraz serwisów informacyjnych Ynet i Channel 12

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Trwa wojna". Przerażające nagrania z ograniętego chaosem Izraela

Niespodziewana i bardzo nerwowa reakcja podejrzanego mężczyzny sprawiła, że służby potraktowały jego zachowanie bardzo poważnie. W ten sposób doszło do tragicznej pomyłki i zginął najpewniej niewinny człowiek. Na razie nie wiadomo, dlaczego uciekał przed policją i dlaczego nie reagował na polecenia funkcjonariuszy.

Ci od kilkudziesięciu godzin pracują na wysokich obrotach i nie kalkulują w trakcie interwencji.

Policja zrazu informowała, że zlikwidowała bojownika Hamasu, ale później przyznała, że mężczyzna został błędnie zidentyfikowany jako terrorysta. I że nie żyje. To nie pierwszy taki incydent w ostatnich godzinach.

Władze podały, że w niedzielę mieszkaniec Sderot jadący pojazdem terenowym został postrzelony przez siły izraelskie po tym, gdy odmówił zatrzymania się. Ranny trafił do szpitala.

Terroryści z Hamasu zaatakowali Izrael

Władze Izraela zatwierdziły w niedzielę stan wojenny. W związku z atakiem Hamasu rząd postanowił "podjąć znaczące działania militarne" i wysłać armię do opanowania sytuacji w okolicach Strefy Gazy oraz na jej terenie. Gabinet Bezpieczeństwa Izraela podjął decyzję o aktywowaniu art. 40 Ustawy Zasadniczej.

Uzbrojeni hamasowcy wtargnęli do 22 miejsc na terytorium Izraela, w tym do miast i kibuców znajdujących się 24 kilometrów od granicy. W niektórych miejscach godzinami jeździli w pick-upach, strzelając do cywilów i żołnierzy. Wiele osób zostało zabitych, wiele uprowadzono do Strefy Gazy, gdzie będą zakładnikami terrorystów.

Izraelskie władze wysłały ciężki sprzęt do Gazy, trwa też akcja ratunkowa w jej okolicach. Według oficjalnych informacji życie straciło już 600 osób, a tysiące są rannych i zaginionych. Walki trwają w najlepsze, a Palestyńczycy stawiają twardy opór.

Wybrane dla Ciebie