Policja przerwała wesele tuż po pierwszym tańcu. Taki był finał

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy oraz pracownicy sanepidu weszli na salę i przerwali wesele w Malanowie (woj.wielkopolskie). Mimo że minął rok od tego wydarzenia, do dzisiaj trwa sprawa przeciwko restauracji za zorganizowanie przyjęcia.

WeselePolicja przerwała wesele.
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay

Rok temu miało miejsce wesele Oriany i Patryka, które zorganizowali w zajeździe w Malanowie w pow. tureckim. Sala znajdowała się w głębi budynku i z ulicy nie było widać uczestników wesela.

Na imprezie bawiło się niemal sto osób. Para młoda zdążyła zatańczyć pierwszy taniec, po czym na salę weszło kilkudziesięciu funkcjonariuszy i pracownicy sanepidu.

Policja tłumaczyła, że powodem ich wizyty było zgromadzenie osób, które wówczas w czasie pandemii było "nielegalne". Mundurowi poinformowali zgromadzonych gości, że mają ok. pół godziny na opuszczenie sali. Niektórzy goście opuścili lokal, inni zostali do godz. 22:45.

Policjanci skierowali do sądu wnioski o ukaranie gości. Jak informuje portal Ostrow24.tv wszystkie te wnioski sąd w turku obalił.

Do dzisiaj jednak trwa sprawa przeciwko restauracji za zorganizowanie przyjęcia. Jak informuje portal wiele podobnych spraw skończyło się umorzeniem.

Oburzenie po krytyce Macrona przez Morawieckiego. "Czy to jest polski interes?"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie