Polka obserwowała życie w Korei Północnej. "Fabuła filmu akcji"

Angelika Wanat pracowała dla południowokoreańskiej redakcji "Daily NK". Kobieta obserwowała życie w sąsiedniej Korei Północnej i patrzyła, jak jej redakcyjni koledzy kontaktują się z uciekinierami z kraju Kim Dzong Una. Polka tłumaczy, jak zdobywała informacje. Okazuje się, że Koreańczycy z Północy mają sposoby na kontakt ze światem zewnętrznym.

Koreańczycy z Północy starają się samodzielnie zdobyć informacjeKoreańczycy z Północy starają się samodzielnie zdobyć informacje
Źródło zdjęć: © Wikipedia | Roman Harak
Marcin Lewicki

"Daily NK" to serwis, który zajmuje się sprawami Korei Północnej. Pracownikiem tego portalu była Angelika Wanat. Polka mówi w wywiadzie dla Onetu, że pracowała tam tłumaczka tekstów.

Podczas kilku miesięcy stażu kobieta głównie działała z domu, sprawdzając nowe materiały. Poznała jednak od kuchni sposób funkcjonowania informatorów z Korei Północnej. Dowiedziała się m.in., że mieszkańcy Korei Północnej mają sposoby na omijanie cenzury i ograniczeń w dostępie do informacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

10 lat reżimu Kim Dzong Una. Tak rządzi autorytarny przywódca Korei Północnej

Polka mówi, jak Koreańczycy z Północy zdobywają informacje

To trochę jak fabuła filmów akcji. Granica z Rosją i Chinami jest nieco swobodniejsza (niż z Koreą Południową, gdzie jest strefa zdemilitaryzowana - przyp. red.), mieszkańcy cały czas prowadzą tam biznesy. Są osoby, które wyjeżdżają z Korei Północnej do Chin do pracy oraz brokerzy pomagający ludziom uciekać. Ci brokerzy mają chińskie telefony, z których mogą dzwonić bez obaw, że będą podsłuchiwani. Używają też chińskich aplikacji i VPN-ów, żeby na przykład wysyłać wiadomość do Korei Południowej - mówi kobieta w rozmowie z portalem Onet.pl.

Drugi sposób jest bardziej niebezpieczny. Jeżeli mieszkaniec Korei Północnej podejdzie odpowiednio blisko, może złapać sygnał radiowy z Korei Południowej, a nawet oglądać tamtejszą telewizję.

Znam ludzi, którzy używając VPN-ów, kontaktują się z osobami nawet w Pjongjangu. Oczywiście to wymaga dobrego sprzętu i dużych zabezpieczeń, ale jest możliwe - tłumaczy Angelika Wanat.

Mieszkająca w Korei Południowej Polka dodaje, że w redakcji "Daily NK" jest zespół osób, które szczegółowo zajmują się m.in. analizą zdjęć satelitarnych z kraju rządzonego przez Kim Dzong Una.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Skandal w Poznaniu. Teraz każdy zobaczy jego twarz
Skandal w Poznaniu. Teraz każdy zobaczy jego twarz
"Postąp jak mężczyzna". Tomaszewski zaapelował do Lewandowskiego
"Postąp jak mężczyzna". Tomaszewski zaapelował do Lewandowskiego
Ojciec potrącił i przejechał po swojej 6-letniej córce. Dziecko nie żyje
Ojciec potrącił i przejechał po swojej 6-letniej córce. Dziecko nie żyje
Wyniki Lotto 17.04.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.04.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tim Friede przeżył 200 ukąszeń węży. Jego krew daje nadzieję
Tim Friede przeżył 200 ukąszeń węży. Jego krew daje nadzieję
Jak często kosić trawę? Tak odpowiedzieli naukowcy z UJ
Jak często kosić trawę? Tak odpowiedzieli naukowcy z UJ
Tak wspierał tatę policjanta. Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz
Tak wspierał tatę policjanta. Nic słodszego dzisiaj nie zobaczysz
Donald Trump stanął w obronie Melanii. Poszło o Jeffreya Epsteina
Donald Trump stanął w obronie Melanii. Poszło o Jeffreya Epsteina
Timmy wciąż żyje, a Niemcy już planują. Humbak ma zostać paliwem
Timmy wciąż żyje, a Niemcy już planują. Humbak ma zostać paliwem
Kłęby czarnego dymu nad Chełmem. Zwołano sztab kryzysowy
Kłęby czarnego dymu nad Chełmem. Zwołano sztab kryzysowy
"Dziwak" z lasu. Musi z tym żyć. Leśnicy typują, co mu się stało
"Dziwak" z lasu. Musi z tym żyć. Leśnicy typują, co mu się stało
Wypadek pod Radomiem. Nie żyje 39-letnia kierująca
Wypadek pod Radomiem. Nie żyje 39-letnia kierująca