Poprosiła o koce i opał. Przykre, co spotkało panią Magdę
Przykra historia pani Magdy. Kobieta poprosiła o pomoc w postaci koców i opału. Zamiast wsparcia spotkała się z hejtem. Jej sprawą zajęło się lokalne stowarzyszenie.
Kulisy sprawy opisuje portal "Nowiny". Pani Magda jest z Rzeszowa. Jak czytamy na profilu zrzutki, 44-letnia kobieta jest schorowana i samotna. Od dwóch lat jest wolna od skrajnej przemocy ze strony męża - alkoholika. Kobieta poprosiła o pomoc na lokalnej grupie "Sąsiedzi Rzeszów". Prosiła jedynie o koce i opał.
"Wstyd mi pisać, ale nie mam chyba wyjścia. Miałby ktoś do oddania parę worków drewna na opał i koce, bo mam już dość tych mrozów" - cytują wiadomość Nowiny.
Jednak zamiast pomocy spotkała się z falą hejtu. Pod jej wpisem pojawiły się takie oto komentarze: "Nie rozumiem - na telefon mieć, a na siebie nie?", "Stać Panią na utrzymanie 5 kotów? A siebie?". Ludzie pisali o kobiecie, zupełnie nie znając jej historii.
Na szczęście pani Magdzie pomogli lokalni wolontariusze. "Stowarzyszenie Zupełne Dobro" udało się do mieszkania 44-latki.
"Zastaliśmy przesympatyczną Panią w naprawdę trudnych warunkach. Schorowaną, samotną, ale chętna do pracy, tylko, że z jej schorzeniami nie może sobie pozwolić na obciążenia. Szczerze opowiadała o swojej sytuacji - że tak naprawdę co roku czeka do wiosny, nie prosi o pieniądze, że całe życie jakoś tak sobie przędzie. Nie posiada lodówki, od sąsiadki pożycza sobie płytę, na której coś ugotuje" - napisali przedstawiciele organizacji.
Koty i pies, które ma pani Magda, są z ulicy. Kobieta zajmuje się nimi z pomocą jednej z fundacji. " Ciężko to opisać słowami. Pani potrafi sobie odjąć, żeby zadbać o zwierzęta, córce wysyła ostatnie pieniążki z renty, żeby żyła jakoś lepiej. Niczego nie oczekuje, nikogo nie zaczepia. Codziennie w ciszy znosi swoją sytuację. Dziś się odważyła, poprosiła tylko o zbędne drewno i koce" - dodaje stowarzyszenie.
W sieci pojawiła się zbiórka na rzecz pani Magdy. Każdy, kto chce wspomóc rzeszowiankę w potrzebie, może to zrobić TUTAJ.