Proboszcz wyciął dęby, choć nie miał zgody urzędników. Teraz krytykuje parafian

''Wioskowa wrzawa'' — w takich słowach proboszcz z Gieczynka ocenia zachowanie parafian. Ci zbuntowali się, gdy proboszcz wyciął stare dęby wokół kościoła. Zrobił to, choć — jak się okazało — nie miał zgody urzędników.

Awantura o dęby w GieczynkuAwantura o dęby w Gieczynku
Źródło zdjęć: © Pixabay
Aneta Polak

O bulwersujących wydarzeniach, do których doszło w wielkopolskiej wsi Gieczynek, poinformowała ''Gazeta Wyborcza''. Wokół miejscowego kościoła rosło kilka dorodnych dębów. Jeden z nich zasługiwał na szczególny podziw — nosił cechy pomnika przyrody. Drzewo rosło w tym miejscu od ponad 150 lat. Aż do 11 lutego 2023 roku — to wtedy proboszcz parafii zarządził wycinkę drzew. Zrobił to, chociaż nie otrzymał zielonego światła od urzędników.

Parafianie są wstrząśnięci wycinką drzew, które od wielu dekad towarzyszyły mieszkańcom wsi. Mają ogromny żal do proboszcza, z kolei ksiądz ma żal do parafian. Skarży się, że go nie lubią, wyzywają i grożą mu linczem. Natomiast parafianie żalą się, że proboszcz uważa ich za głupków i nie liczy się z ich zdaniem.

''Gazeta Wyborcza'' udała się do Gieczynka, by porozmawiać z mieszkańcami i księdzem. Mieszkańcy małej wsi wypowiadali się chętnie, ale proboszcz rozmawiać nie chciał, nie odbierał telefonu i nie otworzył drzwi plebanii. Dopiero gdy ''GW'' opublikowała tekst na temat awantury o dęby, proboszcz postanowił, że jednak odpisze na maila. Bunt parafian określił jako... ''wioskową wrzawę''.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak przywrócić las? Ekspertka mówi o najprostszym sposobie

Kto kłamie?

Duchowny przerzuca winę na sołtysa i urzędniczki z gminy Wieleń. Sam nie poczuwa się do winy. Tłumaczy, że wyciął drzewa, bo chciał zagospodarować teren wokół świątyni, "żeby chociaż za prąd w świątyni było czym zapłacić". Ponadto duchowny twierdzi, że konsultował swoją decyzję z sołtysem wsi, a od urzędniczki z urzędu gminy usłyszał, że nie potrzebuje pozwolenia na wycinkę drzew, ponieważ przywrócenie terenu do użytkowania pierwotnego nie wymaga żadnych pozwoleń.

Z kolei sołtys przekonuje, że ksiądz z nikim się nie konsultował. Podczas wizyty duszpasterskiej miał jedynie dopytywać, czy da się usunąć pień dębu, nie tłumaczył jednak, skąd te pytania. Sołtys podkreśla też, że parafianie wspominali księdzu, że trzeba oczyścić działkę z krzewów i podrostów, ale nie ze starych dębów. Mało tego, mężczyzna twierdzi, że otrzymuje telefony od popleczników proboszcza. Ci kpią z mieszkańców Gieczynka i mówią, że będą się smażyć w piekle.

Swoją wersję zdarzeń przedstawia także urzędniczka, z którą konsultował się proboszcz. Kobieta twierdzi, że mówiła o 14-dniowym okresie oczekiwania na decyzję, a nie o tym, że żadna zgoda nie jest potrzebna.

W Gieczynku zapanował chaos i nie wiadomo, czy zwaśnionym stronom uda się dojść do porozumienia. Jedno jest pewne — wycięto stare, dorodne dęby, przy okazji niszcząc gniazda. W jednym z drzew w dziupli mieszkał dzięcioł.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"
Głupi żart może go słono kosztować. Twierdził, że "zabił żonę"
Głupi żart może go słono kosztować. Twierdził, że "zabił żonę"