Prokurator chodził nago po Świdnicy. Jest zwrot w jego sprawie

Sąd uwzględnił zażalenie prokuratora generalnego Adama Bodnara. Teraz rzecznik dyscyplinarny ponownie zajmie się sprawą prokuratora, który we wrześniu 2021 roku chodził nago po Świdnicy na Dolnym Śląsku.

Prokurator chodził nago po mieście, był też w sklepieProkurator chodził nago po mieście, był też w sklepie
Źródło zdjęć: © swidnica24.pl
Malwina Witkowska

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, Sąd Dyscyplinarny uwzględnił dziś (24 kwietnia) odwołanie prokuratora generalnego Adama Bodnara od postanowienia zastępcy rzecznika dyscyplinarnego umarzającego postępowanie dyscyplinarne prokuratora Macieja W.

Informację przekazano za pośrednictwem portalu "X" (dawniej Twitter).

Prokurator jest obwiniony o popełnienie deliktu dyscyplinarnego w postaci uchybienia godności urzędu polegającego na przemieszczaniu się w stanie nietrzeźwości i nago na terenie Świdnicy. Sprawa została przekazana rzecznikowi do ponownego rozpoznania celem kontynuowania postępowania dowodowego - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Reforma wymiaru sprawiedliwości. "Wracamy do rozwiązań, które były"

Chodził nago po Świdnicy

Do bulwersującej sytuacji doszło we wrześniu 2021 roku. Poinformował o tym portal swidnica24.pl. Przekazano wówczas, że nagi mężczyzna chodził po osiedlu Zarzecze w Świdnicy. Był on widziany na kilku ulicach, a także w jednym ze sklepów. O sytuacji powiadomiona została Komenda Powiatowa Policji w Świdnicy.

Nagie zdjęcia mężczyzny szybko trafiło do internetu. Jak się okazało, mężczyzną ze zdjęć był Maciej W. z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Prokurator został zawieszony w czynnościach służbowych, a rzecznik dyscyplinarny wszczął wobec niego postępowanie wyjaśniające w sprawie uchybienia godności urzędu. 4 marca 2024 roku świdnicki prokurator został jednak przywrócony do obowiązków służbowych.

Adam Bodnar interweniował

Prokurator Generalny Adam Bodnar 12 marca 2024 roku złożył odwołanie od postanowienia o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego.

Prokuratora Macieja W. obwiniono o uchybienie godności urzędu poprzez dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku polegającego na wprawieniu się w stan nietrzeźwości i przemieszczaniu nago po ulicach Świdnicy - informowała w marcu prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego.

Zachowanie prokuratora miało znamiona czynu określonego w art. 140 kodeksu wykroczeń: "Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany". Z kolei podstawą umorzenia było uznanie, że "u obwinionego wystąpiło upojenie atypowe, które wyłączało jego poczytalność w chwili zdarzenia". Sprawa zostanie ponownie rozpatrzona.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Skandal z udziałem 22-latka. Znęcał się nad matką
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Masz stare nasiona? Tak sprawdzisz, czy wykiełkują
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Tragiczny finał rozgrzewki. Mężczyzna nie żyje
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Napad na Polaka w Niemczech. Wiadomo, co ze sprawcami
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
Historia pisana na nowo. Czaszki z Chin podważają dotychczasowe teorie
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
30-latek zaginął w Zakopanem. Ważna wskazówka ws. Andrzeja
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Ponad 50 kotów w 41-metrowym mieszkaniu. Szokujące znalezisko w Legnicy
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Droga niczym rwący potok. Niesie się nagranie z Wrocławia
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
Matka i dzieci zaczadziły się w domu. Prokuratura ujawnia, co dalej
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
11-latek dostał pączka. Skończył w szpitalu. Okropny wybryk
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę
3,5 promila za kierownicą. Mimo zakazu ruszył w trasę