Propagandyści z Rosji dyskutują, jak "złamać Europę"

Rosyjscy propagandyści nie hamują się przed niczym. W programie Władimira Sołowjowa w telewizji Rossija 1 padły skandaliczne słowa o "złamaniu Europy". Wspominają wręcz o nuklearnym ataku na europejskie państwa.

Rosjanie znów grożą Europie. Teraz atakiem gazowym i atomowyRosjanie znów grożą Europie. Teraz atakiem gazowym i atomowy
Źródło zdjęć: © X
Marcin Lewicki

Propagandyści z Rosji codziennie grożą Europie i NATO. W programach Władimira Sołowjowa wielokrotnie wspominano o wojnie z Finlandią, Szwecją i Polską. Pojawiały się też groźby zniszczenia europejskich stolic, w tym Paryża czy Berlina.

Teraz jeden z ulubionych "dziennikarzy" Władimira Putina poszedł krok dalej. Zaczął rozprawiać ze swoimi gośćmi, w jaki sposób można "złamać Europę".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Samolot idealny". Nowe wzmocnienie Ukrainy

Szczerze mówiąc, Europa - przede wszystkim ta liberalna elita globalna - musi zostać złamana - powiedział jeden z gości Sołowjowa.

Kremlowski propagandysta zapytał, czy jego zdanie oznacza, że "dołącza on do klubu", na co ten odpowiedział, że "wierzy w istnienie pozajądrowych środków nacisku".

Środki nacisku? Takie jak Oresznik? - zapytał Sołowjow, przywołując przykład hipersonicznego rosyjskiego pocisku balistycznego, który ma międzykontynentalny zasięg.

Sołowjow nadal dociskał swojego gościa, sugerując mu, że Rosja powinna zaatakować Europę w inny sposób.

Może jednak dołączysz do klubu? Może gaz? A może inny sposób "legalnej wojny"? - dodał nakręcony Sołowjow.

Ostatecznie goście jego programu zgodzili się, że "na Europę konieczny jest nacisk, który będzie bardziej skuteczny od dotychczasowego".

Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2