Rosjanie pokazali film o Putinie. Padły cyniczne słowa

Rosyjska telewizja publiczna Rossija 1, która zajmuje się głównie proputinowską propagandą, pokazała film o 25. latach rządów Władimira Putina. Dyktator wypowiada tam cyniczne słowa. Mówi, że dla Rosjan liczy się głównie "postawa moralna i etyczna".

Cyniczne słowa Putina w filmie o jego rządachCyniczne słowa Putina w filmie o jego rządach
Źródło zdjęć: © X
Marcin Lewicki

Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.

Władimir Putin rządzi Rosją od wyborów prezydenckich w 2000 roku. To wtedy ówczesny premier zastąpił prezydenta Borysa Jelcyna, uzyskując w pierwszej rundzie ponad 53 proc. głosów.

Od tego czasu Putin rządzi Rosją twardą ręką. Kilkukrotnie wywoływał też wojnę m.in. z Czeczenią, Gruzją, a teraz z Ukrainą. Twórcy filmu o 25 latach rządów pominęli ten wątek. Skupili się na "odczuciach" Rosjan względem dyktatora.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 15.05

W filmie padają słowa o rzekomej wdzięczności ludu dla Putina za wspaniałe rządy. Wypowiadająca się Rosjanka opisuje też historię swojego męża, który "dumnie zginął za swój kraj" podczas wojny w Ukrainie.

Niezwykle cynicznie brzmią słowa samego Władimira Putina. Rosyjski dyktator stwierdził, że "świadomość Rosjan nie opiera się na dobrobycie materialnym".

To daje mi podstawę do stwierdzenia, że ​​nasza samoświadomość nie opiera się na dobrobycie materialnym, ale na postawach moralnych i etycznych, które są fundamentem rodziny, państwa i przyszłości Rosji - cynicznie powiedział Władimir Putin.

Władimir Putin pominął jednak całkowicie wątek wyniszczającej wojny z Ukrainą. W filmie nie wspomina się również o kryzysie gospodarczym w Rosji, sankcjach i o tym, że w 2024 roku prawie 10 proc. Rosjan żyło poniżej dolnej granicy ubóstwa.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2