Wychodząc z Biedronki, zobaczyła go przy aucie. Nie pomogły tłumaczenia
Szał przedświątecznych zakupów nie zwalnia kierowców z konsekwencji swojego roztargnienia. Dotkliwie przekonała się o tym mieszkanka Zakopanego, która podczas szybkiej wizyty w Biedronce nie pobrała biletu parkingowego. Nie pomogły jej prośby i tłumaczenia - dozorca był nieugięty. Do świątecznych wydatków kobieta musi teraz doliczyć mandat. Czy "parkingowy" postąpił słusznie?
Źródło zdjęć: © Getty Images | Krzysztof Zatycki