Rodzina zatruta marihuaną na Wigilii. Posłanka Jachira komentuje incydent

Świąteczny czas w powiecie zambrowskim na Podlasiu przyniósł nieoczekiwane i kontrowersyjne wydarzenie. 14-osobowa rodzina w wieku od 3 do 78 lat trafiła do szpitala z objawami zatrucia. Jak poinformowała podlaska policja, w organizmach wszystkich członków rodziny wykryto obecność marihuany.

Incydent na Podlasiu i debata o depenalizacji marihuany
Incydent na Podlasiu i debata o depenalizacji marihuany
Źródło zdjęć: © Pixabay, Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Zdarzenie, które miało miejsce tuż przed Bożym Narodzeniem, wywołuje wiele pytań. Według wstępnych informacji marihuana mogła znaleźć się w świątecznych potrawach. Istnieją przypuszczenia, że mogła być ona użyta jako przyprawa.

Czternaście osób, w wieku od 3 do 78 lat, z jednej z miejscowości powiatu zambrowskiego, trafiło we wtorek do pobliskich szpitali, a ze szpitala dostaliśmy informację, że w organizmach tych osób była marihuana – poinformowała naTemat sierż. szt. Agnieszka Ulman z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czego Polacy życzą politykom? "Bezczelni są"

Na razie policja nie podała szczegółów dotyczących pochodzenia narkotyku, a prowadzone śledztwo ma wyjaśnić, w jaki sposób marihuana trafiła do domu poszkodowanej rodziny.

Klaudia Jachira: "Przestańmy łamać ludziom życiorysy"

Do sprawy odniosła się Klaudia Jachira, współprzewodnicząca parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany.

O incydencie na Podlasiu powinni wypowiadać się lekarze. To smutne, że cała rodzina trafiła do szpitala, jednak poczekałabym na oficjalną wersję, co tam dokładnie się stało – powiedziała posłanka w rozmowie z naTemat.

Parlamentarzystka zauważyła, że przypadek ten po raz kolejny prowokuje dyskusję o regulacjach związanych z marihuaną w Polsce. Jej zdaniem obecne przepisy bywają bardziej restrykcyjne niż rozsądne.

Jest powiedzenie, że gdyby alkohol wynaleziono później, albo gdyby stał się popularny w późniejszym czasie, też pewnie byłby nielegalny. Dostajemy coraz więcej badań i opinii, że marihuana jest słabszym środkiem niż alkohol i mniej uzależnia. Chcielibyśmy skończyć z przymykaniem oczu państwa i opresyjnym działaniem. Za przysłowiowego skręta ludzie mają łamane życiorysy – stwierdziła.

Medyczna marihuana: prawo czy przywilej?

Według Jachiry problem nie dotyczy jedynie marihuany rekreacyjnej. Posłanka zwróciła uwagę na trudności, z jakimi mierzą się osoby potrzebujące legalnej medycznej marihuany.

Doszliśmy do absurdu, że czasami łatwiej dostać receptę na opioidy, które często są niezbędne w terapii, ale to środki silnie uzależniające. Trudniej dostać receptę dla ciężko chorej osoby na medyczną marihuanę – zauważyła.

Jak podaje naTemat, sytuacje takie, jak zgłaszane na dyżurze poselskim przez osoby z niepełnosprawnościami korzystające z terapii marihuaną, podkreślają jej zdaniem konieczność zmian w prawie.

Depenalizacja jako krok w stronę europejskich standardów

Zespół parlamentarny, w którym działa posłanka, dąży do wprowadzenia zmian w przepisach, które umożliwiłyby depenalizację marihuany. Jak twierdzi Jachira, obecny system prawny jest oderwany od realiów i zmusza wielu obywateli do działania na granicy prawa.

Prace naszego zespołu ds. depenalizacji marihuany nie opierają się na domysłach. Zmierzają do wprowadzenia regulacji, które obowiązują w większości europejskich krajów. Czujemy, że to dobry kompromis i krok, na który czekają obywatele. Depenalizacja byłaby dostosowaniem prawa do rzeczywistości – wyjaśniła.
Wybrane dla Ciebie